Kredyty frankowe – o co chodzi w sporach „frankowych”?

Kredyty frankowe - o co chodzi w sporach „frankowych”?Kredyty frankowe – o co chodzi w sporach „frankowych”?

Kurs franka szwajcarskiego wzrasta i spada, a zainteresowanie tematyką „kredytów frankowych” nie maleje. Wręcz przeciwnie temat ten zaczyna wzbudzać coraz większe emocje. Okoliczność ta podyktowana jest m.in. nagłośnieniem toczącego się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej postępowania o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie Państwa Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, a także coraz częstszymi – korzystnymi dla kredytobiorców – wyrokami Sądu Najwyższego (jak np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt: III CSK 159/17; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt: V CSK 382/18). Z tego względu w najbliższych artykułach postanowiliśmy przybliżyć Państwu tą tematykę, odwołując się do naszego ostatniego sukcesu w tym zakresie.

Czym są „kredyty frankowe”?

Na początek wyjaśnienie – pojęcie „kredyty frankowe” stanowi daleko idące uproszczenie, które swym zakresem obejmuje wszystkie rodzaje kredytów, w których znaleźć można walutę franka szwajcarskiego. Zasadniczo jednak wyróżnić można trzy rodzaje takich kredytów, a ich krótka charakterystyka znajduje się poniżej.

  1. Kredyt walutowy w walucie franka szwajcarskiego – kwota kredytu w umowie wyrażona jest w walucie franka szwajcarskiego. Wypłata kredytu i spłata rat kredytowych następują w walucie franka szwajcarskiego.
  2. Kredyt denominowany do waluty franka szwajcarskiego – kwota kredytu w umowie oraz harmonogram spłaty wyrażone są w walucie franka szwajcarskiego. Wypłata kwoty kredytu i spłata rat kredytowych  następują – po przeliczeniu – w walucie złotych polskich.
  3. Kredyt indeksowany do waluty franka szwajcarskiego – kwota kredytu w umowie wyrażona jest w walucie złotych polskich. W dniu wypłaty kwota ta przeliczana jest na walutę franka szwajcarskiego, w walucie franka szwajcarskiego sporządzany jest także harmonogram spłaty. Spłata rat kredytowych następuje jednak – po przeliczeniu – w złotych polskich.

Na pierwszy rzut oka różnice między poszczególnymi rodzajami „kredytów frankowych” są niewielkie i nie wzbudzają większych wątpliwości.

Zasady działania pierwszego z wymienionych rodzajów kredytu są stosunkowo proste – pożyczamy kwotę X w walucie franka szwajcarskiego, a następnie oddajemy kwotę X – również w walucie franka szwajcarskiego – powiększoną o należne podmiotowi bankowemu odsetki i marżę. Wszystko odbywa się tak jak w przypadku zwykłego kredytu w złotówkach, z pewnym zastrzeżeniem. Mianowicie, żeby spłacić ratę kredytu musimy wpłacić do banku bądź zabezpieczyć na swoim rachunku walutowym, odpowiednią kwotę w walucie franka szwajcarskiego.

W przypadku drugiego i trzeciego rodzaju umowy „frankowej” pojawiają się dodatkowe etapy związane z przeliczaniem walut. Właśnie ten element umów denominowanych i indeksowanych stał się zaczątkiem dla toczących się w Polsce sporów „frankowych”.

O co chodzi w sporach „frankowych”?

Główną osią sporów frankowych pozostaje kwestia dokonywania przeliczeń franka szwajcarskiego na złote polskie i złotych polskich na franki szwajcarskie. W zasadniczej większości umów kredytów indeksowanych i denominowanych, jakie zawierane były w Polsce, kwestia ta potraktowana została bowiem pobieżnie. W umowach tych poprzestawano najczęściej na zawarciu klauzul przeliczeniowych odsyłających do tworzonych przez banki tabel kursów. Przykłady takich postanowień przedstawiamy poniżej:

„W przypadku Kredytu udzielonego w walucie obcej CHF/EUR/USD kwota Kredytu zostanie wypłacona w złotych wg kursu kupna danej waluty, zgodnie z obowiązującą w Banku w dniu Uruchomienia Kredytu/Transzy Kredytu, Tabelą kursów walut (…)” (przykładowe sformułowanie w przypadku kredytu denominowanego)

„Kredyt jest indeksowany do CHF, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (…)” (przykładowe sformułowanie w przypadku kredytu indeksowanego)

„Kredytobiorca zobowiązuje się spłacić kwotę kredytu w CHF w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży  CHF obowiązującego w dniu płatności raty kredytu, zgodnie z Tabelą Kursów Walut Obcych Banku (…)” (przykładowe sformułowanie w przypadku kredytu indeksowanego)

Zarówno w umowach jak i regulaminach nie precyzowano jak stosowny kurs – kupna bądź sprzedaży – będzie przez bank ustalany. W umowach przeważnie nie wskazywano jak często następować będzie zmiana kursu, a także jakie czynniki uwzględniane są przy ustalaniu kursu. W konsekwencji kwestia ta uzależniana była tylko od woli podmiotu bankowego. Takie zasady przeliczania walut nie wzbudzały pierwotnie zastrzeżeń i wątpliwości kredytobiorców, którzy najczęściej działali w zaufaniu do instytucji bankowych. Pytania o zgodność z prawem postanowień przeliczeniowych pojawiać zaczęły się dopiero po znacznym wzroście kursu franka szwajcarskiego w 2012 r., a następnie skokowym wzroście kursu w 2015 r. (tzw. czarny czwartek). Wielu kredytobiorców zdecydowało się wówczas zwrócić o opinię do Komisji Nadzoru Finansowego, Prezesa UOKiK-u bądź do kancelarii prawnych.

Skutki analizy umów indeksowanych i denominowanych do waluty franka szwajcarskiego

Analizy przeprowadzane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także niezależne kancelarie prawne prowadziły najczęściej do tożsamych wniosków. Mianowicie, iż postanowienia uprawniające banki do ustalania – w oparciu o niesprecyzowane kryteria – kursów kupna i sprzedaży mają charakter niedozwolony (abuzywny). Konkluzje takie wynikały z analizy treści art. 385[1] kodeksu cywilnego, który dodany został do polskiego porządku prawnego w celu implementacji unijnej dyrektywy 93/13 EWG. Zgodnie z przywołanym przepisem postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2).

Przedmiotowy artykuł wprowadza doprecyzowanie, iż nie uzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3).

Ewentualne uznanie postanowień przeliczeniowych za niedozwolone jest o tyle istotne, że rodzić może daleko idące skutki.

  1. W przypadku przyjęcia, iż postanowienia przeliczeniowe dotyczyły głównych świadczeń stron i nie zostały one sformułowane jednoznacznie bądź w przypadku stwierdzenia, że bez postanowień przeliczeniowych nie jest możliwe wykonywanie umowy – możliwe jest stwierdzenie nieważności umowy kredytowej.
  2. W przypadku przyjęcia, iż bez postanowień przeliczeniowych jest możliwe dalsze wykonywanie umowy – możliwe jest dalsze obowiązywanie umowy w formie „odfrankowionej”. Stanowi to swoistą hybrydę – umowa kredytu złotówkowego z oprocentowaniem ustalanym w oparciu o stopę LIBOR.

Postanowienia niedozwolone?

Niewątpliwie (co potwierdzenie znalazło zarówno w decyzjach Prezesa UOKiK-u, jak i w wielu orzeczeniach sądów powszechnych, włącznie z Sądem Najwyższym) postanowienia przeliczeniowe o treści zbliżonej do przywołanych powyżej, spełniały wszelkie wymogi uznania ich za postanowienia niedozwolone. Postanowienia te były bowiem:
1) stosowane przez przedsiębiorcę wobec konsumentów,
2) nie zostały indywidualnie uzgodnione,
3) kształtowały prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
4) naruszały w sposób rażący interesy konsumenta,
5) nie dotyczyły sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron.

Pierwsze dwie przesłanki nie wymagają raczej szerszego omówienia. Kwestii kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia interesów konsumenta warto poświęcić jednak chwilę uwagi. Przesłanki te przez długi czas stanowiły bowiem główną oś sporu pomiędzy kredytobiorcami i podmiotami bankowymi.

Ukształtowanie praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami

Obowiązek stosowania przez banki dobrych obyczajów w relacjach z konsumentami wywodzić można z przyjętych i funkcjonujących w sektorze bankowym „Zasad Dobrej Praktyki Bankowej” ustanowionych przez Związek Banków Polskich. Zgodnie z którymi „banki, uznając, iż są instytucjami zaufania publicznego w swojej działalności winny kierować się przepisami prawa, uchwałami samorządu bankowego, normami przewidzianymi w Zasadach oraz dobrymi zwyczajami kupieckimi, z uwzględnieniem zasad: profesjonalizmu, rzetelności, rzeczowości, staranności i najlepszej wiedzy” (Rozdział I ust. 2 Zasad). Z punktu widzenia spraw „frankowych” szczególnie istotne pozostaje, iż „dokumenty bankowe i pisma kierowane do klientów powinny być formułowane w sposób precyzyjny i zrozumiały” (Rozdział II ust. 5 Zasad).

W orzecznictwie (oraz w poglądach wyrażanych przez Prezesa UOKiK-u oraz Rzecznika Finansowego) pojęcie ukształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego, wyraża się w tworzeniu takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron (tak też: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2006 r., sygn. akt: I CSK 173/06). Jako sprzeczne z dobrymi obyczajami należy rozumieć działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego, niezgodnie z zasadą równorzędności stron (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 kwietnia 2018 r., sygn. akt: VII AGa 836/18).

Postanowienia przeliczeniowe (w brzmieniu analogicznym do przywołanych powyżej) przyznają bankom nieskrępowane uprawnienie do jednostronnego wpływania na wysokość świadczeń stron. Kursy zarówno kupna, jak i sprzedaży tej waluty, po których przeliczane są kwoty kredytu i raty kapitałowo-odsetkowe, określane są każdorazowo w tabeli sporządzanej przez bank. Oznacza to, że wyłącznie jednej stronie stosunku prawnego, zostało przyznane uprawnienie do jednostronnego i wiążącego określania wysokości wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron.

Z przyznanych uprawnień wynika również brak możliwości zweryfikowania przez kredytobiorców kryteriów przyjętych przez bank do ustalenia wysokości salda kredytu bądź wysokości rat kapitałowo-odsetkowych.

Rażące naruszenie interesów konsumentów

Za poglądami wyrażanymi przez Prezesa UOKiK-u oraz prezentowanymi w orzecznictwie, należy zauważyć, że na konsumentów, poza ryzykiem kursowym, na które godzili się, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, zostało przerzucone także ryzyko całkowicie dowolnego kształtowania kursów wymiany przez kredytodawcę. W przypadku umów o kredyt hipoteczny jest to istotne, bowiem kredytobiorcy są narażeni na to ryzyko przez wiele lat.

Opisane zakłócenie równowagi stron umowy prowadzi do rażącego naruszenia ekonomicznego interesu konsumentów. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumentów, jeżeli poważnie, znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Powyższe potwierdzenie znajduje m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r. (sygn. akt: I CK 832/04), w którym stwierdzono, że „rażące naruszenie interesów konsumenta” oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym.

Wyjaśnić należy w tym miejscu – na co wskazał także m.in. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 lutego 2017 r. w sprawie o sygn. akt VI ACa 1918/15 – iż: „Interesy konsumenta należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale też każdy inny, chociażby niewymierny. Zaliczyć tu można również dyskomfort konsumenta, spowodowany takimi okolicznościami, jak strata czasu, naruszenie prywatności, niedogodności organizacyjne, wprowadzenie w błąd oraz inne uciążliwości, jakie mogłyby powstać na skutek wprowadzenia do zawartej umowy ocenianego postanowienia”.

W świetle powyższego stwierdzić należy, że przyznanie sobie przez banki prawa do jednostronnego regulowania wysokości zobowiązania kredytowego kredytobiorców (w przypadku kredytu indeksowanego), wartości środków udostępnianych kredytobiorcy (w przypadku kredytu denominowanego) oraz wysokości rat kredytu (zarówno w przypadku kredytu indeksowanego, jak i denominowanego) poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu na te ustalenia, bez wątpienia narusza interesy konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Kwestie dyskusyjne

W świetle najnowszego orzecznictwa sądów, w tym orzeczeń Sądu Najwyższego, przyjąć można za ugruntowane stanowisko kwalifikujące postanowienia przeliczeniowe jako klauzule abuzywne. Wprost stwierdzono to w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r. (sygn. akt: V CSK 382/18), zgodnie z którym określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.

Obecnie, główne dysputy na tle spraw „frankowych” sprowadzają się do poszukiwania odpowiedzi na dwa następujące pytania:

  1. czy postanowienia przeliczeniowe określają główne świadczenia stron oraz
  2. jakie są skutki uznania postanowień przeliczeniowych za abuzywne i jak powinny zostać dokonane wzajemne rozliczenia stron?

Zagadnieniom tym poświęcimy jednak osobny artykuł, który pojawi się na naszym blogu w najbliższym czasie.

Autor: aplikant radcowski Michał Manista
Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych. Zarówno zespół Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor artykułu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Dochodzenie należności od konsumentów na podstawie weksla – nowy wyrok TSUE

Na skutek wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przełomowego wyroku z dnia 13 września 2018 r. (C-176/17), rozwiane zostały wątpliwości dotyczące legalności praktyki polegającej na zawieraniu w umowie o kredyt konsumencki warunku polegającego na zobowiązaniu dłużnika do wystawienia weksla własnego w celu zabezpieczenia roszczeń pożyczkodawcy.

Kontynuuj czytanie „Dochodzenie należności od konsumentów na podstawie weksla – nowy wyrok TSUE”

Rewolucja w terminach przedawnienia roszczeń – część II

Rewolucja w terminach przedawnienia roszczeń

Niniejszym przedstawiamy Państwu drugą część artykułu o nadchodzącej nowelizacji Kodeksu cywilnego, który obejmuje zmiany jakie mają dotyczyć również uprzywilejowanej pod wieloma względami grupy tj. konsumentów. Podczas gdy w części pierwszej omówiliśmy ogólne zmiany w terminach przedawnienia roszczeń, w niniejszym wpisie opiszemy zmiany w zakresie praw konsumentów.

Powszechnie przyjmuje się, że konsument w relacji z przedsiębiorcą jest stroną słabszą i dlatego ustawodawca stara się go wspierać (wyrównać dysproporcje) poprzez zmianę na jego korzyść obowiązującego prawa. Tak jest i w tym przypadku, gdyż projektowane zmiany Kodeksu cywilnego przewidują, że po upływie terminu przedawnienia nie będzie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującemu przeciwko konsumentowi. Wynika to z faktu, że sąd w tego typu relacjach będzie badał z urzędu czy nie doszło do przedawnienia roszczenia, a nie jak jest aktualnie, rozpatrywał kwestię przedawnienia wyłącznie na zarzut podniesiony przez stronę postępowania. Kontynuuj czytanie „Rewolucja w terminach przedawnienia roszczeń – część II”

Miejsce płatności weksla w sporze z konsumentem

„W sprawie z powództwa przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi zobowiązanemu z weksla sąd z urzędu uwzględnia nieskuteczność powołania się przez powoda na podstawę właściwości miejscowej przewidzianą w art. 371 § 1 k.p.c.”. Tak brzmi teza uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2017 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 42/17.

Co oznacza powyższe orzeczenie Sądu dla wspomnianych konsumentów? Cóż, to przede wszystkim kolejna oznaka pogłębiającej się liberalizacji linii orzeczniczej Sądu Najwyższego w kontekście sporów przedsiębiorców z konsumentami opartych o tzw. stosunek wekslowy. Najbardziej oczywistym przykładem tego typu sporów są sprawy o zapłatę należności wynikających np. z wypowiedzianych umów kredytów lub udzielonych pożyczek.

Kontynuuj czytanie „Miejsce płatności weksla w sporze z konsumentem”

Planowane przełomowe zmiany w upadłości konsumenckiej

W dniu 11-12 grudnia w Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa „Efektywność regulacji prawnych dotyczących niewypłacalności osób fizycznych”. Eksperci z wielu krajów dzielili się podczas dwóch dni prelekcji swoimi doświadczeniami w zakresie instytucji tzw. upadłości konsumenckiej.

Kontynuuj czytanie „Planowane przełomowe zmiany w upadłości konsumenckiej”