Długi a pozbawienie wolności – czy i kiedy jest się czego bać?

Długi a pozbawienie wolności

Długi a pozbawienie wolności – czy i kiedy jest się czego bać?Czy posiadanie zadłużenia może skutkować pozbawieniem wolności? Odpowiedzi na wskazane pytanie niejednokrotnie poszukują osoby zadłużone. Nierzetelne przedsiębiorstwa windykacyjne oraz nieustannie obecny stres i poczucie zagrożenia wywołują wśród dłużników wizję pobytu w zakładzie karnym. Czy rzeczywiście wskutek posiadania zadłużenia należy obawiać się pozbawienia wolności?

Kara pozbawienia wolności a dług

Zasadnicza kara pozbawienia wolności stanowi najbardziej surową karę przewidywaną przez polski kodeks karny, której dolegliwość determinuje czas na jaki została ustanowiona. Polega ona na przymusowym umieszczeniu skazanej osoby na określony czas w zakładzie karnym.

Odnosząc się do definicji długu, wskazać należy, iż jest to niespełniony obowiązek świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela. Może być to świadczenie zarówno pieniężne jak i rzeczowe.  Przyczyną powstania długu jest najczęściej opóźnienie w wykonaniu zobowiązania przez dłużnika.

Czy zatem sam fakt posiadania zadłużenia może skutkować koniecznością odbycia kary pozbawienia wolności? Posiadanie zadłużenia stanowi obecnie powszechne zjawisko zarówno wśród osób fizycznych jak i prawnych w Polsce. Wobec tego z całą stanowczością zaznaczyć należy, iż co do zasady samo posiadanie zadłużenia nie jest zagrożone karą pozbawienia wolności. Od wskazanej ogólnej reguły istnieje jednakże szereg przewidzianych prawem wyjątków, których wystąpienie warunkuje możliwość orzeczenia wobec dłużnika wskazanej wyżej kary. Poniżej przedstawione zostaną przykłady, które w praktyce występują najczęściej.

Oszustwo i oszustwo kredytowe

Wskazać należy, iż karze pozbawienia wolności podlega dłużnik, który dopuścił się przestępstwa określonego w art. 286 k.k. Oszustwo stanowi szczególny rodzaj przestępstwa przeciwko mieniu. Polega ono na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu osoby trzeciej lub na wykorzystaniu niezdolności tej osoby do należytego pojmowania podejmowanych działań.

Kolejnym przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności, którego często dopuszczają się dłużnicy jest przestępstwo oszustwa finansowego określone w art. 297 k.k. Wskazanego przestępstwa dopuszczają się bardzo często zadłużeni, którzy chcąc uzyskać kredyt lub pożyczkę przedkładają przed bankiem podrobione, przerobione lub poświadczające nieprawdziwe informacje dokumenty. Tożsamej karze podlegają dłużnicy, którzy nie poinformowali właściwego podmiotu o zmianie ich sytuacji mającej wpływ na już uzyskane wsparcie finansowe.

Dodać należy, iż często dochodzi do kumulatywnego zbiegu przepisów art. 286 kk oraz art. 297 k.k. Polega to na tym, iż popełniony zostaje jeden czyn, lecz sprawca swym zachowaniem wypełnia znamiona obu wskazanych przepisów.

Nieuiszczanie alimentów

Kolejnym przykładem, okoliczności w której wobec dłużnika może zostać orzeczona kara pozbawienia wolności, są długi alimentacyjne. Zgodnie z art. 209 k.k. uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, podlega m.in. karze pozbawienia wolności do roku. Orzeczenie takiej kary wobec dłużnika alimentacyjnego jest możliwe, gdy łączna wysokość powstałych zaległości z tytułu alimentów stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące. Poza karą pozbawienia wolności możliwe jest również orzeczenie w takim przypadku kary grzywny lub ograniczenia wolności do roku. Sąd każdorazowo bada zachowanie oraz sytuację majątkową i życiową dłużnika i na tej podstawie wydaje odpowiedni wyrok. Warto jednak zwrócić uwagę, iż coraz częściej sądy stosują wobec dłużników alimentacyjnych karę pozbawienia wolności.

Nieuiszczanie podatków

W zakładzie karnym mogą zostać także umieszczone osoby, które nie wywiązują się z ciążących na nich obowiązków podatkowych. Samo uporczywe niepłacenie w terminie podatku, jest zagrożone jedynie karą grzywny za wykroczenie skarbowe. Jednakże uchylanie się od opodatkowania poprzez nieujawnienie podstawy opodatkowania bądź nieskładanie deklaracji, skutkujące narażeniem na uszczuplenie, podlega karze surowszej. Zgodnie z art. 54 k.k.s. karą tą jest grzywna do 720 stawek dziennych albo kara pozbawienia wolności, albo obie te kary łącznie.

Nieuiszczanie grzywien

Omawiając problematykę pozbawienia wolności z uwagi na zadłużenie należy także zwrócić uwagę na nieuregulowanie grzywny. Zgodnie z przepisem art. 25 k.w. w przypadku, gdy egzekucja grzywny w stosunku do dłużnika okaże się bezskuteczna lub z okoliczności wynika, że byłaby bezskuteczna, sąd zarządza wykonanie kary zastępczej w postaci aresztu. Wskazać należy, iż nie jest to zasadnicza kara pozbawienia wolności lecz kara podobna, również polegająca na odosobnieniu skazanego. Różnica polega na tym, iż jest to kara wymierzana w przypadku popełnienia wykroczenia. W przypadku kary zastępczej areszt nie może przekroczyć 30 dni.

Utrudnianie zaspokojenia wierzycieli

Następny przykład dotyczący sytuacji gdy wobec dłużnika może zostać orzeczona kara pozbawienia wolności, stanowi utrudnianie zaspokajania wierzycieli określone w art. 300 k.k. Zgodnie ze wskazanym przepisem dłużnik, który w razie niewypłacalności lub upadłości albo w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku podlega karze pozbawienia wolności. Dodatkowo wskazana kara ulega obostrzeniu, gdy czyn opisany powyżej wyrządził szkodę wielu wierzycielom. Przedmiotowy przepis stanowi ochronę uczciwego i rzetelnego obrotu gospodarczego, chroniąc majątkowy interes wierzycieli przed nieuczciwym zachowaniem dłużników.

Obowiązki w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym

Ostatni przykład, stanowi możliwość pozbawienia wolności wskutek niewypełnienia nałożonych na dłużników obowiązków w postępowaniu upadłościowym i restrukturyzacyjnym. Przepisy art. 399 oraz art. 400 prawa restrukturyzacyjnego, a także art. 522 oraz art. 523 prawa upadłościowego penalizują niektóre zachowania dłużników. Zgodnie ze wskazanymi przepisami zagrożone karą pozbawienia wolności jest podawanie nieprawdziwych danych lub nieprawdziwych informacji dotyczących stanu majątku. Dodatkowo zagrożone wyżej wskazaną karą jest także niewydanie dokumentów dotyczących majątku, ksiąg rachunkowych oraz nieudzielenie odpowiednich informacji syndykowi lub sędziemu-komisarzowi. Przykład ten nie jest jedynym dotyczącym obowiązków informacyjnych oraz prawdziwości danych. W wielu ustawach szczególnych istnieje możliwość odnalezienia podobnych przepisów. Jednakże z uwagi na to, że dłużnicy bardzo często obcują z prawem upadłościowym i restrukturyzacyjnym powyższy przykład najlepiej wpisuje się w omawianą problematykę.

Podsumowanie

Reasumując powyższe informacje należy podkreślić, iż samo posiadanie zadłużenia, nie jest wystarczającą podstawą do tego, aby pozbawić kogoś wolności. Przepisy przewidują jednak przypadki, gdy m.in. z uwagi na okoliczności powstania zobowiązania, jego przedmiot lub postępowanie po powstaniu zadłużenia przez dłużnika spełnione zostaną przesłanki przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności. Wskazane w niniejszym artykule wyliczenie wyjątków od przedstawionej ogólnej reguły, nie jest wyczerpujące. Stanowi ono jedynie zbiór najczęściej występujących w praktyce przypadków.

Wskazać w tym miejscu należy, iż zaciągając zobowiązania należy czynić to z należytą dbałością i rozsądkiem. W przypadku zaś wystąpienia zadłużenia, a w konsekwencji często stanu niewypłacalności należy korzystać z prawem przewidzianych możliwości pozwalających na uregulowanie swojej sytuacji finansowej, do których zaliczyć należy m.in. instytucję upadłości konsumenckiej. Takie zachowanie osoby zadłużonej pozwoli z jednej strony na osiągnięcie w przyszłości stabilizacji finansowej, a z drugiej na uniknięcie negatywnych konsekwencji prawnych.

Podkreślić należy, że indywidualne przypadki mogą różnić się od przykładów opisanych w niniejszym artykule, co stwierdzić można wyłącznie na bazie indywidualnej oceny każdego przypadku. W związku z powyższym zachęcamy do kontaktu z Kancelarią celem uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej.

autor: aplikant radcowski Michał Kosecki

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:

ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444 ze zm.),

ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy (Dz.U. z 2020 r. poz. 19 ze zm.),

ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2019 r. poz 821 ze zm.),

ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. z 2020 r. poz. 1228 ze zm.),

ustawa z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne (Dz.U. z 2020 r. poz. 814 ze zm.).

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyce

Pracodawca i pracownik w dobie zmieniających się wyzwań gospodarczych.

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyceDynamicznie zmieniająca się sytuacja gospodarcza kraju oraz związane z tym zmiany na rynku pracy wymuszają na przedsiębiorcach coraz elastyczniejsze wykorzystywanie kadry pracowniczej, którą dysponują. Druga, znacznie silniejsza fala epidemii wirusa SARS-CoV-2, z którą aktualnie mierzą się niemal wszyscy pracodawcy, niejednokrotnie wymusza zmierzenia się z dylematem redukcji stanu zatrudnienia lub zmiany struktury pracowniczej, dostosowanej do nowych realiów działalności.

Traktując masowe zwolnienia pracowników jako ostateczność, pracodawcy coraz częściej dostrzegają konieczność zmiany akcentów produkcyjnych czy też struktury funkcjonowania zakładu pracy. Wymusza to powierzanie dotychczasowym pracownikom odmiennych od dotychczas wykonywanych i niejednokrotnie nowych obowiązków oraz ról.

Pracodawco, pamiętaj o umowie!

Pomimo formalnego podporządkowania pracownika pracodawcy, pracodawca nie ma swobody w zakresie powierzenia pracownikowi określonych obowiązków i ról. Stosownie do art. 29 § 1 pkt. 1 Kodeksu pracy, strony zobowiązane są do ustalenia rodzaju pracy już w treści zawieranej umowy o pracę. Z kolei do podstawowych obowiązków pracownika wynikających z treści art. 100 k.p. należy staranne i sumienne wykonywanie powierzonych mu obowiązków oraz stosowanie się do poleceń przełożonych jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.

Oznacza to tyle, że powierzenie pracownikowi innych niż ustalone w drodze umowy o pracę obowiązków i zadań bez jego zgody uzasadnia  odmowę wykonania takiego polecenia bez jakichkolwiek negatywnych konsekwencji dla pracownika. W skrajnym przypadku takie działanie może narażać pracodawcę na odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 1997 r. w sprawie I PKN 418/97).

Wypowiedzenie zmieniające nie zawsze rozwiązaniem.

Podstawową formą jednostronnej i de facto władczej zmiany zakresu zadań pracownika przez pracodawcę jest tzw. wypowiedzenie zmieniające uregulowane w art. 42 k.p. Minusem tego rozwiązania jest jego trwały i ostateczny charakter. Wskutek wypowiedzenia zmieniającego strony bowiem modyfikują pierwotną treść stosunku pracy zmieniając jeden z jego elementów – rodzaj pracy, w sposób stały. Dodatkowo w przypadku, w którym pracownik nie akceptuje permanentnego przeniesienia go na inne stanowisko czy też zmiany zakresu jego obowiązków wypowiedzenie takie nabiera charakteru definitywnego wypowiedzenia stosunku pracy prowadzącego finalnie do jego rozwiązania. Działanie takie zatem w oczywisty sposób nie odpowiada konieczności elastycznego, temporalnego przesuwania pracowników pomiędzy poszczególnymi stanowiskami celem utrzymania stanu zatrudnienia z jednoczesnym optymalnym wykorzystaniem kadry pracowniczej, którą dysponuje pracodawca.

Czy istnieje zatem sposób sprawnego i co istotne, jedynie czasowego powierzenia pracownikowi innych niż ustalone w umowie o pracę zadań, bez konieczności wikłania się w procedurę wypowiedzenia zmieniającego z jednoczesnym zabezpieczeniem się przed potencjalnymi zarzutami nieprzestrzegania zasad prawa pracy przez pracodawcę? Odpowiedź jest oczywiście twierdząca a jest nim tzw. polecenie zmieniające.

Polecenie zmieniające – czyli elastyczna alternatywa.

Jak już wspomniano, minusem wypowiedzenia zmieniającego jest jego trwały i ostateczny charakter. Ponadto, problematyczne są pewne wymogi formalne związane z formułą zmiany stosunku pracy wywoływanego wykorzystaniem wypowiedzenia zmieniającego, w tym w szczególności konieczność zachowania formy pisemnej.

Polecenie zmieniające cechuje odformalizowana i uproszczona forma władczego oddziaływania na stosunek pracy przez pracodawcę z wykorzystaniem podporządkowania pracownika jego poleceniom. Minusem tego rozwiązania jest ograniczony w czasie okres, w ramach którego pracownik zobowiązany jest świadczyć pracę innego rodzaju. Ponadto brak jest pełnej dowolności pracodawcy co do wyboru stanowiska czy też powierzonych, nowych zadań, którymi objęty będzie pracownik.

Zacznijmy jednak od przytoczenia treści art. 42 § 4 k.p. zgodnie, z którym „Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.”.

Analiza powyższej normy już na pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, iż polecenie zmieniające stanowi szczególny instrument ingerencji w stosunek pracy istniejący pomiędzy stronami w sposób odrębny niż dzieje się to w przypadku wypowiedzenia zmieniającego. Bezpieczne i właściwe skorzystanie przez pracodawcę z oznaczonego uprawnienia wymaga jednak działania w warunkach ziszczenia się kilku przesłanek. Przesłanki te warto w skrócie omówić.

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyce.

Pierwszą przesłanką, która powinna zostać spełniona, aby móc skutecznie polecić pracownikowi wykonywanie innej niż uzgodniona w umowie pracy, jest powstanie po stronie pracodawcy tzw. uzasadnionych potrzeb. Pojęcie to nie zostało doprecyzowane przez ustawodawcę. Próba jego definiowania siłą rzeczy sprowadza się do indywidualnej oceny każdego przypadku i budowania na tym tle linii orzeczniczej sądów.

Na tym tle przyjmuje się, iż uzasadnione potrzeby pracodawcy występują w sytuacji, gdy czasowe przeniesienie pracownika na inne stanowisko, bądź też powierzenie mu innych niż uzgodnione w umowie obowiązków wynika z konieczności zapewnienia prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa pracodawcy.

Zatem polecenie zmieniające będzie zasadne zawsze wtedy, gdy dochodzi do ograniczonej w czasie (tymczasowej) zmiany organizacji pracy pracodawcy bądź też struktur funkcjonowania wymuszających zmianę sposobu funkcjonowania poszczególnych pracowników. Pamiętać jednak należy, iż uzasadnioną potrzebę pracodawcy nie jest np. sytuacja, w której powierzenie pracownikowi innych niż dotychczasowe obowiązków wynika z faktu utraty przez niego możliwości wykonywania pracy ze względu na swój stan zdrowia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1999 r. w sprawie I PKN 293/99).

Ograniczony czas polecenia zmieniającego.

Najbardziej charakterystycznym elementem polecenia zmieniającego jest ograniczony czas na jaki pracownik może zostać oddelegowany na inne stanowisko. Zmiana zakresu bądź struktury jego obowiązków nie ma więc – jak w przypadku wypowiedzenia lub porozumienia zmieniającego – trwałego charakteru.

Zgodnie z przepisami prawa pracy, okres na jaki pracodawca może powierzyć pracownikowi wykonywanie innych niż wynikające z zawartej umowy obowiązków nie może przekraczać 3 miesięcy w danym roku kalendarzowym. Mowa tu o czasie łącznym a zatem okres ten może być przedzielony wykonywaniem nominalnych obowiązków przez pracownika. Przykładowo pracownik może wykonywać obowiązki wynikające z polecenia zmieniającego w marcu, w lipcu i we wrześniu.

Z uwagi na ograniczenie okresu trwania polecenia zmieniającego w odniesieniu do ram czasowych związanych z rokiem kalendarzowym dopuszczalna jest sytuacja, w której łączny okres oddelegowania pracownika na inne stanowisko wyniesienie 6 miesięcy. Będzie to możliwe, gdy okres polecenia zmieniającego rozpocznie się na początku października a zakończy na koniec marca roku następnego. Mimo, iż sytuacja taka wydaje się co do zasady kontrowersyjna, to na chwilę obecną zdecydowana większość znawców tematyki uznaje ją za dopuszczalną i zgodną z obowiązującymi przepisami prawa.

Jeżeli okres oddelegowania pracownika przekracza w/w okres a żadna ze stron nie manifestuje chęci powrotu do pierwotnego zakresu obowiązków świadczonych przez pracownika, istnieje podstawa do uznania, iż doszło do trwałej zmiany warunków pracy w drodze „dorozumianej” zmiany stosunku pracy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2010 r. w sprawie I PK 155/09).

Brak możliwości obniżenia wynagrodzenia.

Czasowe powierzenie pracownikowi innych obowiązków, choćby w mniejszym niż dotychczasowy zakresie lub też powierzenie pracy lżejszej niż dotychczasowa nigdy nie może wiązać się z obniżeniem wynagrodzenia. Przykładowo w sytuacji, w której pracownik wykonywał funkcję kierownika sklepu z pensją np. 3.600 zł a następnie został czasowo oddelegowany do funkcji sprzedawcy, dla którego przewidywana jest płaca w wysokości 2.800 zł, oddelegowanemu pracownikowi nadal przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości 3.600 zł.

Powyższe wiąże się z gwarancyjnym charakterem warunków pracy i płacy określonych w zawartej przez strony umowie i nie może być modyfikowane jednostronnym działaniem pracodawcy, choćby czasowa zmiana stanowiska pracownika miała charakter obiektywnej i uzasadnionej potrzeby. Polecenie zmieniające nie jest bowiem instrumentem mającym służyć obchodzeniu przepisów prawa pracy związanych z wypowiedzeniem zmieniającym. Stanowisko takie potwierdzone zostało w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1990 r. w sprawie I PR 362/90.

Co ciekawe możliwe jest ewentualne, czasowe podwyższenie wynagrodzenia pracownika z uwagi na nowe obowiązki czy też powierzone mu stanowisko. W piśmiennictwie spotkać się wręcz można ze stanowiskiem, iż pracodawca czasowo powierzający pracownikowi nowe obowiązki związane z dodatkowym jego obciążeniem, ekspozycją na stanowisku czy zwiększoną odpowiedzialnością bez adekwatnego do tej okoliczności podwyższenia wynagrodzenia pracownika może narazić się na zasadny zarzut dyskryminacji i nierównego traktowania pracowników. Zasadność roszczeń pracowniczych o adekwatne do nowych obowiązków podwyższenie wynagrodzenia spotkało się również z aprobatą sądów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I PK 185/09).

Pamiętaj o kwalifikacjach pracownika.

Swoboda pracodawcy związana z oddelegowaniem pracownika na inne stanowisko pracy spotyka się z ograniczeniem wynikającym z konieczności uwzględnienia przy doborze nowego stanowiska bądź też powierzenia nowych zadań osobistych kwalifikacji pracownika. Podkreślić trzeba, że pojęcie to rozumiane jest szeroko i uwzględnienia nie tylko formalne wykształcenie i uprawnienia pracownika, ale również jego właściwości psychofizyczne oraz zdolność do wykonania powierzonych czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2000 r. w sprawie I PKN 61/00).

Nowe obowiązki w żadnym wypadku nie mogą zmierzać do naruszenia godności osobistej pracownika, bądź mieć na celu jego piętnowanie lub poniżenie. Przyjmuje się m.in. że powierzenie wysoko wykwalifikowanemu pracownikowi pracy niewymagającej żadnych szczególnych zdolności czy też prostej pracy fizycznej może zostać uznane za naruszenie godności pracowniczej skutkującego uprawnieniem pracownika do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 r. w sprawie II PK 171/07).

Uproszczona forma, władczy charakter.

Pod warunkiem łącznego spełnienia się powyższych przesłanek, wydanie przez pracodawcę polecenia zmieniającego, nie wymaga żadnej szczególnej formy. Może więc ono zostać wydane choćby ustnie, choć oczywiście z uwagi na kwestie dowodowe warto zadbać o formę pisemną.

Polecenie zmieniające jako jednostronne uprawnienie pracodawcy wynikające z faktu podporządkowania pracownika nie wymaga dla swojej skuteczności zgody pracownika ani żadnych działań z jego strony. Jeżeli spełnione zostaną omówione przesłanki, odmowa przez pracownika wykonywania nowych obowiązków może zostać uznana za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W konsekwencji w skrajnym przypadku skutkować to może nawet rozwiązaniem stosunku pracy z pracownikiem w tzw. trybie dyscyplinarnym.

Ze względu na fakt, iż polecenie zmieniające jest instrumentem odrębnym od wypowiedzenia zmieniającego, nie stosuje się do niego przepisów prawa pracy związanych z możliwością sądowego kwestionowania czasowego oddelegowania pracownika na inne stanowisko. Pracownikowi nie służy zatem (tak jak to się dzieje w przypadku wypowiedzenia zmieniającego) prawo odwołania się do sądu pracy wraz z roszczeniami wynikającymi z treści art. 45 k.p. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2003 r. w sprawie I PK 269/02).

Polecenie zmieniające – plusy i minusy.

Jak każde rozwiązanie, również polecenie zmieniające nie jest pozbawiane wad. Ograniczony czas, w którym pracodawca może skorzystać z oznaczonego rozwiązania czy też konieczność uwzględnienia szeregu przesłanek powoduje, iż nie jest to środek znajdujący zastosowanie w każdym przypadku. Z drugiej strony jest to instrument elastyczniejszy niż wypowiedzenie zmieniające a jednocześnie pozwala na dynamiczniejsze zarządzanie kadrą pracowniczą przez pracodawcę. Umiejętne stosowanie odpowiednich instrumentów prawnych przez pracodawcę wymaga niewątpliwie określonej wiedzy i doświadczenia. W konkretnej sytuacji warto zatem również rozważyć inne możliwości zmiany czy ingerencji w pierwotnie ustalony stosunek pracy. Przykładem może być porozumienie zmieniające a zatem konsensualna umowa stron stosunku pracy dająca największe pole do odpowiedniej modyfikacji stosunku pracy.

Dobór odpowiedniego instrumentu prawnego może być również znacznie łatwiejszy po wcześniejszym skonsultowaniu problemu z profesjonalnym pełnomocnikiem.

autor: radca prawny Tomasz Ogulewicz

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni

Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:

ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.),

ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm.),

Orzecznictwo:

wyroki Sądu Najwyższego:

  1. z dnia 22 listopada 1990 r. w sprawie I PR 362/90,
  2. z dnia 4 grudnia 1997 r. w sprawie I PKN 418/97,
  3. z dnia 13 października 1999 r. w sprawie I PKN 293/99,
  4. z dnia 4 października 2000 r. w sprawie I PKN 61/00,
  5. z dnia 25 lipca 2003 r. w sprawie I PK 269/02,
  6. z dnia 21 lutego 2008 r. w sprawie II PK 171/07,
  7. z dnia 14 stycznia 2010 r. w sprawie I PK 155/09,
  8. z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I PK 185/09.

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCY

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCY

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCYUpadłość „konsumencka” byłego przedsiębiorcy po zmianie przepisów prawa upadłościowego z marca 2020 r. jest łatwiejsza do uzyskania. Obecnie obowiązujące przepisy pozwalają zdecydowanie szerszemu gronu byłych przedsiębiorców na pozytywne rozpatrzenie wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” i uzyskanie oddłużenia. Przedmiotowy artykuł, w mocno uproszczonej formie, stanowi odpowiedź na najważniejsze kwestie związane z możliwościami złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” przez byłego przedsiębiorcę.

Czy przedsiębiorca może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” wobec przedsiębiorcy jest niemożliwe. Sama nazwa wskazuje, iż przedmiotowa upadłość zastrzeżona jest wyłącznie dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej (konsumentów). Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą ma możliwość uzyskania oddłużenia w ramach trybu przewidzianego przepisem art. 369 ustawy prawo upadłościowe. Daje on możliwość oddłużenia aktywnie działającego przedsiębiorcy. Szczegóły związane z procedurą złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy przedstawiliśmy TUTAJ.

Obowiązek złożenia wniosku upadłościowego przez przedsiębiorcę. Negatywne konsekwencje jego niezłożenia.

Zgodnie z treścią art. 21 ustawy prawo upadłościowe, przedsiębiorca jest obowiązany, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, złożyć w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy w terminie może natomiast skutkować negatywnymi konsekwencjami. Wskazanym problematyce poświęciliśmy osobny artykuł. Zachęcamy do zapoznania się z jego treścią TUTAJ.

Uzyskanie statusu „byłego przedsiębiorcy”, dające możliwość uzyskania oddłużenia w ramach ogłoszenia upadłości „konsumenckiej”.

Przedsiębiorca wpisany do ewidencji działalności gospodarczej, jak zostało to już wcześniej wskazane, nie może złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej”. Taką możliwość uzyskuje dopiero po wyrejestrowaniu działalności.  W dniu następującym po wykreśleniu z CEIDG przedsiębiorca uzyskuje status osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej (konsumenta). Uzyskanie wskazanego statusu pozwala na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” i uzyskanie w jej ramach oddłużenia. Zaznaczyć należy, iż samo zawieszenie działalności gospodarczej lub faktyczne zaprzestanie jej prowadzenia nie skutkuje uzyskaniem statusu „konsumenta”. Wyłącznie przedsiębiorca, który wyrejestrował dotychczasową działalność gospodarczą może złożyć wniosek o ogłoszenie działalności konsumenckiej.

Niezłożenie wniosku upadłościowego przez przedsiębiorcę, a ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” byłego przedsiębiorcy przed nowelizacją.

Przedsiębiorca, w odróżnieniu do osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej, ma obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Powstanie tego obowiązku ściśle związane jest z chwilą wystąpienia stanu niewypłacalności.

W obowiązującym do 23 marca 2020 r. stanie prawnym, sąd zobowiązany był oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” w określonych przypadkach. Jednym z nich była sytuacja gdy dłużnik w okresie 10 lat przed dniem zgłoszenia wniosku, mając taki obowiązek, jako przedsiębiorca nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości. W związku z powyższym, gdy przedsiębiorca w czasie prowadzenia działalności gospodarczej nie złożył w ustawowym terminie lub w ogóle nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości sąd oddalał jego wniosek, chyba, że za ogłoszeniem upadłości konsumenckiej przemawiały względy słuszności bądź humanitaryzmu, np. bardzo zły stan zdrowia dłużnika. Dodatkowo aktywny przedsiębiorca powinien działać tak, by nie doprowadzić swym postępowaniem do powstania lub istotnego zwiększenia stanu niewypłacalności. Taka okoliczność również stanowiła podstawę do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Nowelizacja ustawy prawo upadłościowe – eliminacja względnych przesłanek. 

Najważniejszą zmianą prawa upadłościowego z marcowej nowelizacji, w zakresie upadłości konsumenckiej, było uchylenie przepisu 4914 ustawy. Wskazany przepis dotyczył bezwzględnych oraz względnych przesłanek, których wystąpienie skutkowało oddaleniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Wprowadzoną nowelizację szczegółowo opisaliśmy w jednym z artykułów, do lektury którego serdecznie zachęcamy TUTAJ. Warto podkreślić, że obecnie brak realizacji przez przedsiębiorcę obowiązku złożenia wniosku upadłościowego nie stanowi już przeszkody w ogłoszeniu wobec niego upadłości konsumenckiej. Wymóg ten prowadził do oddalenia bardzo wielu wniosków upadłościowych. Głównymi przyczynami braku realizacji wskazanego obowiązku były przede wszystkim brak wiedzy o jego istnieniu, a także krótki termin na złożenie wniosku. Dodatkowo problematyczne dla przedsiębiorców było odpowiednie określenie momentu osiągnięcia stanu niewypłacalności. Szczęśliwie dla byłych przedsiębiorców sytuacja wraz z nowelizacją uległa diametralnej zmianie. Wobec powyższego od 24 marca 2020 r. byli przedsiębiorcy mają znacznie ułatwioną możliwość uzyskania oddłużenia w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Ubieganie się przez byłego przedsiębiorcę o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” na podstawie obecnie obowiązujących przepisów.

Aktualnie, dla decyzji sądu w przedmiocie ogłoszenia upadłości „konsumenckiej” nie mają znaczenia przyczyny, które doprowadziły do niewypłacalności dłużnika. Dodatkowo były przedsiębiorca, który w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości lub nie dochował terminu również nie musi obawiać się oddalenia wniosku jako „konsument”.

Stanowi to ogromną szansę dla byłych przedsiębiorców na uzyskanie oddłużenia. Osoby, które starając się uratować swe przedsiębiorstwo popadły w tzw. spiralę zadłużenia mogą dzisiaj uzyskać stosowną pomoc. Przeszkodą nie będzie także korzystanie przez dłużników z tzw. chwilówek, z których środki pokrywały zobowiązania byłego przedsiębiorstwa. Dodatkowo, postanowienie o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej może obecnie zostać wydane wobec osób, które wyrejestrowały działalność gospodarczą po uprzednim osiągnięciu stanu niewypłacalności. Należy przy tym pamiętać, że nie każdy były przedsiębiorca uzyska oddłużenie w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Sąd upadłościowy odmówi umorzenia zobowiązań bądź ustalenia planu spłaty wierzycieli, gdy dojdzie do przekonania, że zaistniały określone w ustawie przesłanki. Pierwsza z nich wystąpi, gdy upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy. Druga z kolei będzie miała miejsce, gdy w okresie 10 lat przed dniem zgłoszenia wniosku w stosunku do upadłego prowadzono postępowanie upadłościowe, w ramach którego umorzono całość lub część jego zobowiązań. Wskazane przesłanki nie mają jednak bezwzględnego charakteru. W przypadku ich wystąpienia, dłużnik może powołać się na względy słuszności bądź względy humanitarne i uzyskać oddłużenie. 

Podsumowanie

Reasumując wskazać należy, iż osoby, wobec których w przeszłości wydano prawomocne postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, mają możliwość ponownego złożenia takiego wniosku. Jest to o tyle istotne, że osoby, których wnioski uprzednio oddalono z uwagi na wystąpienie negatywnych przesłanek upadłości np. z uwagi na niedopełnienie obowiązku złożenia wniosku upadłościowego jako przedsiębiorca, dzięki nowelizacji przepisów mogą uzyskać oddłużenie w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Konieczność zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej często spowodowana jest niewypłacalnością i pozostałymi  z tego tytułu znacznymi zobowiązaniami. Możliwości jakie dla byłych przedsiębiorców przewiduje upadłość „konsumencka” są ogromne. Głównymi korzyściami jakie niesie za sobą przedmiotowa instytucja jest przede wszystkim oddłużenie a także komfort psychiczny upadłego, pozwalające na „nowy start” w życiu.

Podkreślić należy, że poszczególne przypadki mogą odbiegać od reguł opisanych w niniejszym artykule, co stwierdzić można wyłącznie na bazie indywidualnej oceny każdego przypadku. W związku z powyższym zachęcamy do kontaktu z Kancelarią celem uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej w zakresie oddłużenia.

autor: aplikant radcowski Michał Kosecki

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:
– ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 498 ze zm.),
–  ustawa z dnia 30 sierpnia 2019 r. – o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 288),
– rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Druk nr 3480),
– uzasadnienie do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Druk nr 3480).

Rozliczenie umowy leasingu – korzyść z tytułu sprzedaży przedmiotu

Rozliczenie umowy leasingu – korzyść z tytułu sprzedaży przedmiotu

Rozliczenie umowy leasinguW ostatnich latach umowy leasingu stały się niezwykle popularną metodą finansowania niezbędnych do prowadzenia działalności gospodarczej instrumentów takich jak wyspecjalizowane maszyny, urządzenia – czy przede wszystkim – pojazdy. Umowy te wypierają klasyczne umowy pożyczek i kredytów mimo, iż w swojej konstrukcji i charakterze są do nich zbliżone, stanowiąc specyficzną formę tzw. kredytu rzeczowego.

O różnicach i najważniejszych cechach umowy leasingu przy okazji innej publikacji. W niniejszym artykule chcielibyśmy natomiast wskazać kilka uwag dotyczących rozliczenia umowy leasingu.

Przedterminowe rozwiązanie i rozliczenie: kiedy i jak?

Dopóki umowa leasingu trwa a raty płacone są na czas, rzadko kiedy interesujemy się kwestią specyfiki rozliczenia kontraktu. W szczególności rzadko mamy świadomość tego jakie elementy składowe umowy wpływają na wysokość raty leasingu. Problem pojawia się w momencie, kiedy z przyczyn przez nas zawinionych lub niezawinionych dochodzi do przedterminowego rozwiązania umowy. Wówczas pojawia się pytanie jak umowę rozliczyć i czy oraz ile musimy zapłacić finansującemu.

Sytuacje, w których może dojść do przedterminowego rozwiązania umowy powinny być wymienione w treści samej umowy leasingu lub w tzw. Ogólnych Warunkach Umowy Leasingu stanowiącej jej integralną część.

Mimo, iż zapisy te są zwyczajowo dość rozbudowane, sprowadzają się one najczęściej do dwóch zasadniczych sytuacji – rozwiązania umowy przed terminem:

  1. na skutek utraty lub zniszczenia przedmiotu leasingu albo
  2. na skutek zaprzestania płacenia rat leasingu na czas.

Obie powyższe sytuacje, poza postanowieniami umownymi zostały również uregulowane w ramach zapisów Kodeksu cywilnego dotyczącego umowy leasingu.

Rozwiązanie umowy na skutek utraty lub zniszczenia przedmiotu leasingu

W przypadku rozwiązania umowy przez finansującego na skutek utraty (np. kradzieży) lub zniszczenia przedmiotu leasingu (tzw. szkoda całkowita) zastosowanie znajdzie art. 7095 § 1 i 3 k.c. Zgodnie z przywołaną normą: „Jeżeli po wydaniu korzystającemu rzecz została utracona z powodu okoliczności, za które finansujący nie ponosi odpowiedzialności, umowa leasingu wygasa. (§ 1). „Jeżeli umowa leasingu wygasła z przyczyn określonych w § 1, finansujący może żądać od korzystającego natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem i wygaśnięcia umowy leasingu oraz z tytułu ubezpieczenia rzeczy, a także naprawienia szkody.” (§ 3).

Rozwiązanie umowy na skutek nieopłacania rat leasingu na czas

Z kolei w przypadku rozwiązania umowy na skutek nieopłacania przez korzystającego rat leasingu zastosowanie znajdzie art. 70915 k.c. Zgodnie z jego brzmieniem: „W razie wypowiedzenia przez finansującego umowy leasingu na skutek okoliczności, za które korzystający ponosi odpowiedzialność, finansujący może żądać od korzystającego natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem i rozwiązania umowy leasingu”.

Korzyść, czyli co?

Treść przytoczonych przepisów brzmi niemal identycznie, zatem dalsze uwagi odnosić będziemy do obu sytuacji łącznie. W obu przypadkach najistotniejszym element „pomniejszającym” nasz dług względem finansującego jest wartość uzyskanych przez niego na skutek przedterminowego rozwiązania umowy korzyści.

Mimo, iż treść przepisu wydaje się jasna, w praktyce najczęściej spory z firmami leasingowymi sprowadzają się do właściwego zdefiniowania tego pojęcia a następnie „odliczenia” odpowiedniej sumy w rozliczeniu.

Zasadniczo korzyść sprowadza się do dwóch elementów:

  1. tzw. dyskonta umowy (o czym w innej publikacji) oraz
  2. zysku uzyskanego z tytułu zwrotu przedmiotu leasingu.

Celowo piszę tu o zysku a nie cenie lub wartości, bowiem właśnie tu najczęściej pojawia się rozbieżność pomiędzy firmą leasingową a korzystającym.

Cena czy wartość?

Generalnie dominującym poglądem znajdującym odzwierciedlenie w wielu zapisach umownych jest przyjęcie, iż przez korzyść uzyskaną z tytułu zwrotu przedmiotu leasingu należy rozumieć cenę uzyskaną przez finansującego z tytułu rozporządzenia przedmiotem leasingu w przypadku jego sprzedaży lub wartość nowego kontraktu w przypadku ponownego oddania zwróconego przedmiotu w leasing (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej z dnia 15 listopada 2019 r. w sprawie V CSK 310/19; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 2015 r. w sprawie I CSK 64/14).

Powyższy pogląd znajduje aprobatę tak wśród teoretyków prawa jak i wśród nas, praktyków. Wiąże on, bowiem pojęcie uzyskanej korzyści z realnie powstałym a nie tylko z hipotetycznym, możliwym do uzyskania dochodem z rzeczy. Teza ta jawi się jako słuszna. Przy założeniu wzajemnej lojalności stron uzyskana przez finansującego cena z tytułu sprzedaży powinna bowiem odpowiadać rynkowej wartości zwróconego przedmiotu.

Nie zawsze jednak powyższa teoria znajduje zastosowanie w rzeczywistych stosunkach pomiędzy finansującym a korzystającym. Wielokrotnie spotkaliśmy się bowiem w naszej praktyce z sytuacjami, gdy sprzedaż przedmiotów leasingu następowała poniżej rzeczywistej, rynkowej wartości zwróconego pojazdu. Sytuacja taka w sposób oczywisty odbija się na wartości rozliczenia umowy, bowiem niższa kwota podlega odliczeniu. Różnica musi natomiast zostać uzupełniona z kieszeni korzystającego.

Co w sytuacji, gdy sprzedaż przedmiotu leasingu nastąpi poniżej ich rzeczywistej, rynkowej wartości?

Wszystko zależy od wartości różnicy pomiędzy rynkową wartością zwróconego przedmiotu a ceną uzyskaną z jego sprzedaży. Jeżeli wahania te są nieznaczne i wynikają ze zwykłych reguł rynkowych (sprzedaż w drodze specyficznych warunków poleasingowych, konkurencyjność ofert, negocjacje z nabywcą) za korzyść nadal uznawana będzie cena.

Im większy jednak dysonans pomiędzy wartością sprzedaży a rzeczywistą wartością przedmiotu tym większe prawdopodobieństwo, że sprzedaż nastąpiła z naruszeniem przez finansującego reguł należytej staranności. W takiej sytuacji wbrew ogólnym tendencjom orzecznictwa przyjmuje się, iż za korzyść należy przyjąć najbardziej prawdopodobną wartość, jaką sprzedający mógłby uzyskać w sytuacji, w której procedurę rozporządzenia zwróconym mieniem przeprowadził by w sposób staranny i zgodny z ogólnymi regułami rynkowymi. Innymi słowy, za korzyść należy uznać nie faktyczną cenę uzyskaną ze sprzedaży, lecz rynkową wartość zwróconego przedmiotu leasingu.

Stanowisko takie zostało potwierdzone szeregiem orzeczeń sądowych, w tym wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu I Wydziału Cywilnego z dnia 26 maja 2020 r. w sprawie I ACa 1417/19, o którym mieliśmy przyjemność informować kilka miesięcy temu (zob. TUTAJ).

Jak widać, nie zawsze zaniżona wartość rozliczenia umowy leasingu wynikająca ze zbyt niskiej ceny uzyskanej z tytułu sprzedaży zwróconego przedmiotu leasingu musi oznaczać konieczność „dołożenia” różnicy z kieszeni korzystającego. W sytuacji wątpliwości co do poprawności rozliczenia umowy przygotowanej przez firmę leasingową warto zwrócić się do niej z reklamacją. Natomiast jeśli to nie pomoże – zasięgnąć porady profesjonalnego pełnomocnika.

 

Autor: radca prawny Tomasz Ogulewicz
Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych. Zarówno zespół Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor artykułu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

ULGA IP BOX TO CZYSTA KORZYŚĆ DLA PROGRAMISTÓW

Czym jest ulga IP BOX?

Ulga IP BOX polega na opodatkowaniu dochodu pochodzącego z kwalifikowanych praw własności intelektualnej, np. prawa autorskiego do programu komputerowego (dalej kwalifikowane IP) preferencyjną stawką podatku dochodowego w wysokości 5%. Ulgę tą ustawodawca uregulował w art. 30ca i art. 30 cb ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowych od osób fizycznych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 1387) oraz w art. 24d i art. 24e ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 865).

Kto może skorzystać z ulgi IP BOX?

Z ulgi IP BOX będą mogli skorzystać zarówno podatnicy rozliczający się z podatku dochodowego od osób prawnych, np. spółki kapitałowe, jak również podatnicy płacący podatek dochodowy od osób fizycznych. Wspólnym elementem dla wszystkich podmiotów jest prowadzenie działalności, która jest kwalifikowana jako działalność badawczo-rozwojowa oraz w jej ramach ponoszone są koszty z kwalifikowanego prawa autorskiego.

W celu rozwiania wszelkich wątpliwości co do zakresu podmiotowego IP BOX trzeba wskazać, że uprawnione do skorzystania z ulgi IP BOX są również:

  • spółki cywilne;
  • przedsiębiorstwa w spadku;
  • podatkowe grupy kapitałowe;
  • spółki niemające osobowości prawnej, mające siedzibę lub zarząd w innym państwie, jeżeli prawo tego państwa traktuje je jako osoby prawne i podlegają opodatkowaniu od całości dochodów bez względu na miejsce ich osiągania.

Jakie są wymogi skorzystania z ulgi IP BOX?

Do najważniejszych wymogów, jakie należy spełnić, zalicza się:

  • prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej;
  • wytworzenie kwalifikowanego IP (kwalifikowane prawo własności intelektualnej) w ramach prowadzonej działalności badawczo-rozwojowej;
  • prowadzenie odrębnej ewidencji zdarzeń gospodarczych obejmującej wszystkie operacje finansowe związane z dochodami z kwalifikowanych IP, zgodnie z art. 24e ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT i art. 30cb ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT;
  • osiągnięcie dochodu z kwalifikowanego IP, podlegającego opodatkowaniu w Polsce;
  • poniesienie kosztów kwalifikowanych w związku z wytworzeniem, rozwinięciem lub ulepszeniem kwalifikowanego IP.

Co do zasady podstawą przyznania ulgi IP BOX jest spełnienie ustawowo wymaganych warunków, natomiast warto potwierdzić słuszność jej stosowania przez uzyskanie pozytywne indywidualnej interpretacji podatkowej.

Czym jest ulga Badawczo-Rozwojowa?

Bardzo ważne jest zaznajomienie się z pojęciem ulgi badawczo-rozwojowej, ponieważ aby z niej skorzystać przedsiębiorca musi prowadzić działalność badawczą lub rozwojową. Jest to o tyle ważne, iż w celu skorzystania z ulgi IP BOX programista również musi w pierwszej kolejności spełniać przesłanki prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej. Z ulgą B+R mogą się Państwo zapoznać w naszym artykule.

Autorskie prawo do programu komputerowego

Co do zasady, programy komputerowe nie są wynalazkami, więc nie są w Polsce udzielane na nie patenty. Nie oznacza to jednak, że są pozbawione jakiejkolwiek ochrony, gdyż programy komputerowe mogą być przedmiotem ochrony na podstawie prawa autorskiego jako utwory w rozumieniu art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Aby skorzystać z ulgi IP BOX w przypadku programu komputerowego muszą zostać spełnione trzy podstawowe przesłanki:

  1. dochód osiągany jest z prawa autorskiego do programu komputerowego;
  2. program komputerowy został wytworzony, rozwinięty lub ulepszony przez podatnika w ramach prowadzonej przez niego działalności badawczo-rozwojowej;
  3. podatnik prowadzi specjalną ewidencję przychodu na potrzeby IP BOX.

Podnosząc kwestie stricte związane z autorskim prawem do programu komputerowego należy wskazać elementy programu komputerowego chronione prawem autorskim, którymi są przede wszystkim:

  • forma programów – informacje zawarte w kodzie źródłowym programu komputerowego, w opisie procedur operacyjnych, zestawieniu danych, w informacjach konwersacyjnych i dialogowych;
  • interfejs – oparty na analogicznych podstawach jak ochrona innych składników programu;
  • pojęcie „program komputerowy” utożsamiany jest z pojęciem „oprogramowanie”;
  • interfejs można uznać za nierozerwalną, funkcjonalną część składową programu komputerowego, który podlega tożsamej ochronie jak program komputerowy i dlatego może stanowić kwalifikowane IP;
  • program komputerowy to seria kroków (instrukcji), które są podejmowane przez komputer podczas wykonywania programu. Komponentami programu komputerowego są między innymi sekwencje instrukcji wykonywanych komputerowo, specyfikacje, cyfrowe przetwarzanie obrazów, moduły, obiekty, procedury, funkcje, pliki z kodem źródłowym lub pliki wykonywalne.
  • „oprogramowanie chronione prawem autorskim” może zawierać się w katalogu kwalifikowanych IP, jako aktywo funkcjonalnie ekwiwalentne do patentu. Oprogramowanie chronione prawem autorskim dzieli podstawowe cechy patentów, ponieważ jest nowatorskie, nieoczywiste i użyteczne, a zatem zasadniczo wynika z prowadzenia innowacyjnej działalności badawczo-rozwojowej, której prowadzenie powinny stymulować przepisy o IP BOX.
  • Różne traktowanie oprogramowania na mocy prawa patentowego różnych jurysdykcji nie ma wpływu na to, czy dochody z oprogramowania mogą korzystać z regulacji IP BOX.

Przeniesienie autorskich praw majątkowych

Aby uznać, że powstał dochód z prawa autorskiego do programu komputerowego podatnik winien świadomie i odpowiednio konstruować umowę  z kontrahentem. Większość programistów pomija istotny fakt, iż wspomniany wyżej dochód powstaje jeśli w umowie zastrzeżono przeniesienie autorskich praw majątkowych na kontrahenta. Co prawda, nie jest konieczne aby była to stricte umowa licencyjna, lecz wystarczy że będzie zawierała istotne elementy takiej umowy pozwalające jednoznacznie stwierdzić, że doszło do przeniesienia autorskich praw majątkowych za wynagrodzeniem.

Zasady ustalania dochodu oraz podstawy opodatkowania IP

 1.     Metoda obliczania kwalifikowanego dochodu uzyskanego z kwalifikowanego IP

Wysokość dochodu z kwalifikowanego IP ustala się jako iloczyn:

  • dochodu z kwalifikowanego IP osiągniętego w roku podatkowym i,
  • wskaźnika nexus obliczonego według specjalnego wzoru.

Poszczególne litery w powyższym wzorze oznaczają koszty faktycznie poniesione przez podatnika na:

a – prowadzoną bezpośrednio przez podatnika działalność B+R związaną z kwalifikowanym prawem własności intelektualnej;

b – nabycie wyników prac B+R związanych z kwalifikowanym  prawem wł. Intelektualnej, innych niż wymienione w lit. d, od podmiotu niepowiązanego w rozumieniu art. 23m ust. 1 pkt 3,

c – nabycie wyników prac B+R związanych z kwalifikowanym prawem wł. Intelektualnej, innych niż wymienione w lit. d, od podmiotu powiązanego w rozumieniu art. 23m ust. 1 pkt 4,

d – nabycie przez podatnika kwalifikowanego prawa wł. Intelektualnej.

Aby dokonać prawidłowego obliczenia podstawy opodatkowania należy zsumować kwalifikowane dochody osiągnięte w danym roku podatkowym ze wszystkich kwalifikowanych IP.

2.     Kalkulacja wskaźnika nexus

Wzór oraz wykonane na jego podstawie obliczenia pozwalają nam poznać wskaźnik nexus, który winien być obliczany oddzielnie dla wszystkich dochodów z poszczególnych kwalifikowanych IP.

Wzór na obliczenie wskaźnika nexus:

Z przedstawionego wzoru należy wyciągnąć wniosek, iż im więcej procesów związanych z innowacjami podatnik będzie przeprowadzał we własnym zakresie lub zlecał podmiotom niepowiązanym, tym większy będzie kwalifikowany dochód podlegający opodatkowaniu preferencyjną 5% stawką, ponieważ będzie bliższy wartości 1. Wynika to z podejścia OECD, zgodnie z którym dochody związane z kwalifikowanym IP mogą być korzystnie opodatkowane jedynie w takim zakresie, w jakim konkretne kwalifikowane IP przynoszące  przychód jest efektem prac B+R prowadzonych przez danego podatnika, czyli prac, które wymagają poniesienia kwalifikowanych kosztów uwzględnionych we wskaźniku nexus.

Na uwagę zasługuje fakt, iż nie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów na cele obliczenia podstawy opodatkowania, o której mowa w art. 26 ust. 1 lub art. 30c ust. 2 ustawy o PIT kosztów pracy własnej w jednoosobowej działalności gospodarczej. Takie samo podejście należy stosować w przypadku próby zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów kosztów bezpośrednio sfinansowanych z dotacji.

Obliczanie dochodu z kwalifikowanego IP

Dochodem z kwalifikowanego IP, zgodnie z art. 24d  ust. 7 ustawy o CIT i art. 30ca ust. 7 ustawy o PIT, jest osiągnięty przez podatnika w ciągu roku podatkowego dochód:

  • z opłat lub należności wynikających z umów licencyjnych, dotyczących kwalifikowanego IP;
  • ze sprzedaży kwalifikowanego IP;
  • z kwalifikowanego IP uwzględnionego w cenie sprzedaży produktu lub usługi;
  • z odszkodowania za naruszenie praw wynikających z kwalifikowanego IP, jeżeli zostało uzyskane w postępowaniu spornym, w tym w postępowaniu sądowym albo arbitrażu.

Ewidencja zdarzeń gospodarczych dla celów IP BOX

Warunkiem skorzystania z preferencyjnej stawki podatkowej jest prowadzenie szczegółowej i odrębnej ewidencji dla wszystkich operacji finansowych związanych z uzyskaniem dochodów z kwalifikowanego IP. Nie ma przy tym narzuconego przepisami prawa systemu prowadzenia takiej ewidencji – decyzja w tym zakresie należy do podatnika.

1.     Podatnicy prowadzący księgi rachunkowe,

Podatnicy prowadzący księgi rachunkowe winni dokonać wyodrębnienia w ewidencji księgowej operacji gospodarczych dotyczących każdego kwalifikowanego IP, umożliwiającego uzyskanie informacji, które są wymagane w zakresie rozliczania przychodów, kosztów uzyskania przychodów oraz dochodu lub straty. Podatnik musi brać pod uwagę potrzeby informacyjne związane ze sprawozdawczością w zakresie wydatków kwalifikowalnych w projektach, obowiązujące przepisy prawne oraz techniczne możliwości posiadanego przez siebie systemu księgowego.  Może to wymagać od podatnika wyodrębnienia oddzielnych kont, na których będzie prowadzona ewidencja wydatków kwalifikowalnych w podziale na każde kwalifikowane IP osobno.

2.     Podatnicy nieprowadzący ksiąg rachunkowych,

Brak ksiąg rachunkowych nie powoduje utraty przez podatnika możliwości skorzystania z ulgi IP BOX. Wymóg zapewnienia wyodrębnionej ewidencji dla projektu kwalifikowanego IP może być spełniony przez sporządzanie techniką komputerową w postaci arkusza kalkulacyjnego kumulatywnego, comiesięcznego zestawienia dokumentów, które potwierdzają poniesione wydatki dotyczące projektu kwalifikowanego IP na koniec danego miesiąca.

Rozliczenie podatku dochodowego w wysokości 5%

Podatnicy korzystający z preferencyjnej stawki 5% podatku  dochodowego mogą z niej skorzystać po zakończeniu roku podatkowego poprzez złożenie zeznania podatkowego za dany rok podatkowy. Dochód z kwalifikowanych IP wykazuje się w zeznaniu podatkowym za rok, w którym został osiągnięty. Oznacza to, że IP BOX oraz ulga B+R jest preferencją podatkową, z której można skorzystać po zakończeniu roku podatkowego w zeznaniu rocznym. Podatnicy nie mają zatem możliwości skorzystania z tej preferencji w trakcie roku podatkowego, poprzez pomniejszenie zaliczek na podatek dochodowy.

Podatnik ma prawo stosować preferencyjne IP BOX przez cały okres trwania ochrony prawnej kwalifikowanych IP.

Podsumowując rozważania prowadzenie w niniejszej pracy należy wskazać, iż aby skorzystać z ulgi IP BOX podatnik winien:

  • Zweryfikować prace związane z działalnością badawczo-rozwojową, które prowadzą do wytworzenia, rozwinięcia lub ulepszenia kwalifikowanego IP;
  • Wyodrębnić kwalifikowane IP;

 Źródła:

  1. ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych;
  2. ustawa z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych.

Autor: aplikant radcowski Bartosz Łoboda
Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych. Zarówno zespół Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor artykułu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.