Wyrok WSA w Opolu – sygn. akt II SA/Op 219/20

Wyrok WSA w Opolu – sygn. akt II SA/Op 219/20
Wyrok WSA w Opolu - sygn. akt II SA/Op 219/20

W dniu 18 stycznia b.r. w klasach I-III szkół podstawowych przywrócono naukę stacjonarną, z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego. Działanie to ma być pierwszym krokiem na drodze do „normalności”. Decyzja ta – jakkolwiek wyczekiwana przez rodziców – wśród ekspertów budzi znaczne kontrowersje, szczególnie w kontekście możliwości rzeczywistego przestrzegania reżimu sanitarnego przez dzieci poniżej 10 roku życia. Jednocześnie wbrew wcześniejszym komunikatom, z dniem 18 stycznia nie zniesiono, ani nie złagodzono obostrzeń, którym podlegają przedsiębiorcy m.in. z branży gastronomicznej, hotelarskiej czy branży fitness. Decyzja taka podjęta została pomimo deklaracji przedsiębiorców, iż również oni mogliby wznowić działanie w ścisłym reżimie sanitarnym.

Tymczasem, wskutek przedłużającego się „lockdownu” wielu przedsiębiorców boryka się z coraz trudniejszą sytuacją finansową. Ich położenia nie poprawia niestety brak jednoznacznych komunikatów dotyczących terminu (choćby częściowego) zniesienia obostrzeń oraz niewystarczająca pomoc Państwa dla poszkodowanych branż. W konsekwencji wielu przedsiębiorców zmuszana jest do podejmowania drastycznych decyzji dotyczących redukcji zatrudnienia bądź likwidacji firmy. Coraz większa grupa przedsiębiorców decyduje się też na otwieranie – wbrew obowiązującym przepisom – lokali usługowych, bądź poważnie rozważa takie działania.

Zapalnikiem dla takiego „obywatelskiego nieposłuszeństwa”, stał się wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 27 października 2020 r., wydany w sprawie o sygn. akt II SA/Op 219/20. Z uzasadnieniem tego wyroku warto zapoznać się przed podjęciem decyzji o ewentualnym wznowieniu działalności gospodarczej. Poniżej przedstawiam Państwu kilka najistotniejszych informacji z przedmiotowego wyroku.

Podstawa ograniczeń

Na początku warto przypomnieć, że prowadzenie działalności gospodarczej zostało pierwotnie ograniczone na podstawie rozporządzenia Ministra Zdrowia wprowadzającego stan zagrożenia epidemicznego z dnia 13 marca 2020 r. Po tygodniu Minister Zdrowia wprowadził natomiast rozporządzeniem stan epidemii, który podtrzymywał „czasowe” ograniczenie prowadzenia działalności gospodarczej, które faktycznie oznaczało zakaz wykonywania określonych rodzajów działalności.

Oba ww. rozporządzenia wydane zostały w oparciu o art. 46 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (dalej jako „Ustawa”). Zgodnie z tym przepisem minister właściwy dla spraw zdrowia może w drodze rozporządzenia ogłosić stan zagrożenia epidemicznego lub epidemii, jeśli zagrożenie lub epidemia występują na obszarze więcej niż jednego województwa. Minister może przy tym ustanowić „czasowe ograniczenie funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy” [art. 42 ust. 4 pkt 3 Ustawy].

Z dniem 8 marca 2020 r. obowiązywać zaczął także art. 46a i art. 46b Ustawy, na podstawie którego Rada Ministrów może ustalać w drodze rozporządzenia obszar występowania epidemii oraz

rodzaj stosowanych rozwiązań – w zakresie określonym w art. 46b – mając na względzie zakres stosowanych rozwiązań oraz uwzględniając bieżące możliwości budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego”.

Na podstawie art. 46b Ustawy Rada Ministrów może natomiast ustanawiać w swoich rozporządzeniach

„2) czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców;”

Na mocy przywołanych art. 46a i 46b Ustawy wydawane były kolejne rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, które wprowadzały zakazy i ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej.

Stan faktyczny sprawy

Sprawa rozstrzygnięta przez WSA w Opolu dotyczyła przedsiębiorcy, prowadzącego zakład fryzjerski. Przedsiębiorca ten w dniu 22 kwietnia 2020 r. nie zastosował się do ograniczenia, polegającego na całkowitym zakazie prowadzenia przez przedsiębiorców działalności związanej z fryzjerstwem, określonego w rozporządzeniu Rady Ministrów. W konsekwencji Policja ukarała go mandatem w wysokości 500,00 zł, a sanepid nałożył na niego w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną w wysokości 10 tys. zł. Z rozstrzygnięciem tym przedsiębiorca się nie zgodził podnosząc, iż strzygł znajomego. W konsekwencji zaskarżył decyzję sanepidu do organu II instancji, a po utrzymaniu jej w mocy, wniósł skargę do WSA.

Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał mu rację i uchylił decyzję administracyjne w całości, uznając że organy naruszyły przepisy postępowania, a przepisy rozporządzenia są sprzeczne z przepisami Konstytucji RP.

Konstytucja RP

Rozpatrując przedmiotową sprawę WSA uznał bowiem, iż żaden przepis ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera umocowania do określania w rozporządzeniu zakazów prowadzenia działalności gospodarczej.

W tym miejscu warto przytoczyć niezwykle ważne w tym kontekście przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – czyli aktu prawnego mającego najwyższą moc prawną w systemie krajowych źródeł prawa, a mianowicie

art. 22 Konstytucji RP

Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

art. 91 ust. 1 Konstytucji RP

Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.

oraz art. 232 Konstytucji RP

W celu zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej oraz w celu ich usunięcia Rada Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 30 dni, stan klęski żywiołowej na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie tego stanu może nastąpić za zgodą Sejmu.

Biorąc pod uwagę wyżej wymienione przepisy Konstytucji RP WSA stwierdził, iż Rada Ministrów zrezygnowała z formalnego wprowadzenia opisanego w art. 232 Konstytucji RP stanu klęski żywiołowej i poprzestała jedynie na wprowadzeniu stanu epidemii w drodze rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r.

Podjęte działania legislacyjne stworzyły taki stan prawny w zakresie ograniczenia wolności i praw człowieka, który w istocie odpowiada regulacjom obowiązującym w stanie klęski żywiołowej, choć stan ten nie został wprowadzony. Konsekwencją takiego stanu rzeczy było to, że właściwe dla stanów nadzwyczajnych, złagodzone, konstytucyjne warunki umożliwiające ograniczenia wolności i praw człowieka nie mogły znaleźć zastosowania.

Art. 22 Konstytucji RP

W konsekwencji WSA zwrócił uwagę, iż ograniczenia przewidziane rozporządzeniami Rady Ministrów – w tym ograniczenie swobody prowadzenia działalności gospodarczej – mogły być wprowadzane wyłącznie na mocy ustawy. Art. 22 Konstytucji RP jednoznacznie wskazuje bowiem, iż ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy.

Sąd zauważył nadto – powołując się na Trybunał Konstytucyjny – iż to ustawa musi samodzielnie określać podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Konieczne jest kompletne i szczegółowe uregulowanie jaki ma być zakres ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności. W rozporządzeniu powinny być natomiast zamieszczane jedynie przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Dodanie do Ustawy art. 46b skutkowało zatem przyznaniem Radzie Ministrów kompetencji, daleko wykraczających poza ramy przewidziane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 92 ust. 1 Konstytucji RP

Dodatkowo Sąd zaznaczył, że przepisy stanowione na poziomie rozporządzenia, oprócz tego, że nie mogą regulować podstawowych konstytucyjnych wolności i praw, muszą także spełniać warunki określone w art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Rozporządzenie musi w związku z tym zostać wydane przez organ wskazany w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia musi przy tym zawierać wytyczne dotyczące treści aktu.

Art. 46 oraz art. 46b Ustawy nie zawierają natomiast wytycznych dotyczących treści norm prawnych, które mają się znaleźć w rozporządzeniu wydanym na jego podstawie. Całość ograniczeń wolności i praw została przeniesiona z ustawy do rozporządzenia.

Za WSA warto przy tym zauważyć, iż wprowadzanie ograniczeń byłoby dopuszczalne w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej. Art. 21 i art. 22 ustawy o stanie klęski żywiołowej określają bowiem niezbędne ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w przypadku wystąpienia stanu klęski żywiołowej. Z kolei art. 5 ust. 2 ustawy o stanie klęski żywiołowej pozwala Radzie Ministrów określić w rozporządzeniu, w zakresie dopuszczonym art. 21 i art. 22, rodzaje niezbędnych ograniczeń praw i wolności. Rada Ministrów nie zdecydowała się jednak na wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Na podstawie treści upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46 i 46b Ustawy Rada Ministrów mogła kształtować w rozporządzeniu w dowolny sposób, bez merytorycznych wskazówek zawartych w ustawie, sferę podstawowych praw lub wolności jednostki, określając poszczególne ograniczenia, nakazy i zakazy.

Ograniczenie a zakaz

Sąd zauważył nadto znaczną rozbieżność pomiędzy treścią art. 46 i 46b Ustawy, a treścią rozporządzeń Rady Ministrów. Upoważnienie ustawowe zawarte w art. 46 ust. 4 pkt 3 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zezwalało Radzie Ministrów (art. 46b pkt 1 tej Ustawy) na ustanowienie w rozporządzeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy. Rada Ministrów mogła również na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 2 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprowadzić czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców. Jednak oba te upoważnienia ustawowe pozwalają wyłącznie czasowo ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej, nie pozwalają one natomiast na przyjęcie zastosowanej w rozporządzeniach konstrukcji prawnej polegającej na ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej poprzez jej zakazanie.

Ograniczenie prowadzenia działalności gospodarczej (rozumiane jako stan kiedy działalność może być prowadzona po spełnieniu określonych warunków) nie jest równoznaczne z zakazem jej prowadzenia (czyli stanem kiedy działalność gospodarcza danego rodzaju w ogóle nie może być prowadzona).

Wnioski

Wojewódzki Sąd Administracyjny stanowczo potwierdził, iż żaden przepis upoważnień ustawowych zawartych w art. 46 ust. 4 i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera umocowania do określania w rozporządzeniu zakazów prowadzenia działalności gospodarczej.

Sąd stwierdził również, iż treść rozporządzenia wkracza w materię konstytucyjną regulowaną art. 22 Konstytucji RP, z którego wynika, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny.

Niezależnie od powyższych uchybień, w ocenie Sądu nawet przy przyjęciu, że oceniane nakazy, zakazy i ograniczenia wynikające z rozporządzenia Rady Ministrów, zostały wprowadzone prawidłowo i mają umocowanie ustawowe, to zaskarżone decyzje nie mogłyby się ostać z uwagi na naruszenie podstawowych zasad postępowania dowodowego obowiązujących w procedurze administracyjnej. Organy inspekcji sanitarnej wydając decyzję administracyjną oparły się bowiem na notatce urzędowej Policji bez prowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego, w tym przesłuchania skarżącego w charakterze strony postępowania administracyjnego.

Organy sanitarne naruszyły szereg przepisów postępowania administracyjnego. W ocenie Sądu naruszone zostały:

  1. 10 § 1 k.p.a. zgodnie, z którym organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania;
  2. 77 § 1 k.p.a. nakazujący organowi administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy i rozpatrzyć cały zebrany w ten sposób materiał dowodowy;
  3. 81 k.p.c., zgodnie z którym okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów oraz
  4. 189d pkt 7 k.p.a., gdyż organy nie rozważyły w ogóle, wymierzając karę pieniężną w wysokości 10.000 zł, warunków osobistych strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna.

Podsumowanie

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu dotyczy wiosennego „lockdownu”. Od tego czasu stan prawny uległ pewnym zmianom, ale większość z wskazanych przez sądy argumentów pozostaje aktualna. Konstytucja przewiduje bowiem możliwość ograniczenia praw i wolności w drodze rozporządzenia wyłącznie w przypadku zaistnienia stanu nadzwyczajnego. W tym zakresie natomiast przepisy nie uległy zmianom.

Wyrok WSA niewątpliwie pomoże przedsiębiorcom oraz innym osobom ukaranym karą pieniężną, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów. Warto przy tym zauważyć, że wyrok Sądu w Opolu wpisuje się w szerszy trend sądów administracyjnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie 12 stycznia unieważnił sześć decyzji sanepidu o karach nałożonych w związku z łamaniem obostrzeń. Dzień później kolejni sędziowie unieważnili dziewięć kar, a 14 stycznia kolejnych sześć decyzji. W ciągu trzech dni unieważniono więc w sumie 21 decyzji sanepidu.

Z informacji publikowanych przez Główny Inspektorat Sanitarny wynika, iż organy inspekcji sanitarnej wydały ponad 4500 decyzji o ukaraniu, a suma nałożonych kar wyniosła prawie 24,5 mln zł. Jedna trzecia ukaranych wniosła odwołania do wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych. Zasadne okazały się 824 odwołania i decyzje o nałożeniu kary zostały uchylone. W 465 przypadkach organ odwoławczy podtrzymał decyzję sanepidu powiatowego. Według informacji podawanych przez rzecznika GIS-u w ostatnich dniach grudnia 223 postępowania odwoławcze był jeszcze w toku. W trakcie rozpoznawania było także 121 postępowań sądowych zainicjowanych przez osoby, które nie zgodziły się z nałożonymi karami. Jeszcze przed wyrokami WSA w Warszawie wydano 13 wyroków uchylających decyzję o nałożeniu kary i 11 wyroków niekorzystnych dla obywateli.

Uchylenie decyzji organów inspekcji sanitarnej nakładających kary administracyjne jest wiec możliwe i prawdopodobne, ale nie jest przesądzone. Konieczne jest bowiem każdorazowe przeanalizowanie stanu faktycznego oraz podstawy rozstrzygnięcia sanepidu. Dlatego przed podjęciem ewentualnych decyzji dotyczących wznowienia działalności gospodarczej warto skonsultować się z prawnikiem i przeanalizować wszelkie możliwości i konsekwencje.

autor: aplikant radcowski Michał Manista

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródło:

wyrok WSA w Opolu z dnia 27.10.2020 r., sygn. akt: II SA/Op 219/20;

Umowa sponsoringu i umowa barterowa – kilka słów o tym czym są

Umowa sponsoringu i umowa barterowa – kilka słów o tym czym sąUmowa sponsoringu i umowa barterowa - kilka słów o tym czym są

Z uwagi na panującą obecnie epidemię koronawirusa SARS-CoV-2 wielu przedsiębiorców stanęło przed nowymi wyzwaniami. Wiążą się one głównie ze zmniejszeniem obrotów (i posiadanych środków finansowych) oraz z przekierowaniem uwagi klientów na zakupy przez Internet. W konsekwencji lokalni przedsiębiorcy, którzy wcześniej nie przykładali dużej wagi do promocji, często stają przed dylematem czy posiadane środki finansowe inwestować w reklamę czy też w utrzymanie bieżącej działalności. Jednocześnie przedsiębiorcy często nie zdają sobie sprawy, iż rozliczenia z kontrahentami nie zawsze muszą odbywać się z wykorzystaniem środków pieniężnych. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na dwie dość specyficzne umowy – umowę sponsoringu oraz umowę barterową.

Umowa sponsoringu

Zgodnie z definicją słownikową „sponsor” odnosi się do instytucji lub osoby prywatnej finansującej jakieś przedsięwzięcie kulturalne. Umowa sponsoringu nie musi jednak ograniczać się wyłącznie do wydarzeń kulturalnych. W ostatnich latach sponsoring zyskał, bowiem na znaczeniu z uwagi na możliwość kształtowania pozytywnego wizerunku marki oraz bardziej ukierunkowany do docelowej grupy klientów przekaz.

Umowa sponsoringu nie ma przy tym charakteru umowy, która przynosi korzyści tylko jednej ze stron (sponsorowanemu). Umowa sponsoringu stanowi przykład umowy wzajemnej, zawieranej między dwoma równorzędnymi partnerami, którzy zobowiązują się do wzajemnych świadczeń. Na mocy umowy sponsoringu sponsor zobowiązuje się do dokonania przysporzenia majątkowego (w pieniądzu, rzeczach lub usługach) na rzecz sponsorowanego, a sponsorowany zobowiązuje się do wykonania określonych w umowie czynności.

Przykładem umowy sponsoringu może być np. sponsoring sportowy. W jego ramach sponsor (np. sklep z odzieżą sportową) dostarcza sponsorowanemu (lokalnej drużynie sportowej) fundusze lub sprzęt lub wsparcie techniczne, doradcze, itp. W zamian sponsorowany zamieszcza informacje o sponsorze na koszulkach, wspomina o nim w wywiadach i bierze udział w promocji sponsora.

Umowa sponsoringu może zatem stanowić ciekawą alternatywę dla zwykłych działań reklamowych. Przedsiębiorca w ramach umowy sponsoringu może bowiem dostarczyć sponsorowanemu sprzęt lub wsparcie techniczne, bez konieczności angażowania środków finansowych.

Forma i najważniejsze elementy umowy sponsoringu

Umowa sponsoringu nie została uregulowana w przepisach kodeksu cywilnego, tak więc strony mogą dowolnie ustalić jej treść, z poszanowaniem ogólnych ram prawnych wynikających z obowiązującego prawa. Umowa sponsoringu nie wymaga przy tym dla swojej ważności zawarcia jej w formie pisemnej. Możliwe jest zawarcie umowy sponsoringu w formie ustnej lub w formie dokumentowej. Niewątpliwie jednak zawarcia umowy sponsoringu w formie pisemnej – lub chociaż dokumentowej (np. przez wymienienie się przez strony mailami potwierdzającymi zgodę na zawarcie umowy o określonej treści) pozwala uniknąć ewentualnych wątpliwości co do treści wzajemnych zobowiązań stron.

Umowa sponsoringu powinna możliwie precyzyjnie określać warunki współpracy, a więc określać:

  1. okres obowiązywania umowy (czy sponsoring sprowadza się do jednego wydarzenia czy też dotyczy jakiegoś okresu czasu),
  2. wynagrodzenie lub świadczenie dla sponsorowanego,
  3. obowiązki sponsorowanego.

Strony powinny też ustalić czy sponsor zgadza się na wykorzystanie swojej marki do promocji, a sponsorowany na wykorzystanie swojego wizerunku, nazwy, itp. do promocji sponsora. Wskazanym jest także ustalenie sposobów dopuszczalnej reklamy np. posty na serwisie społecznościowym, media, artykuły w gazetach, ulotki, plakaty, itp.

Szczególnie istotne – także z uwagi na kwestie podatkowe – jest również określenie wartości świadczeń obu stron – świadczeniu sponsora winno być ekwiwalentne (odpowiadać) świadczeniu sponsorowanego.

Warto w tym miejscu zauważyć, że sponsoring, w którym świadczenie sponsorowanego będzie np. usługą reklamową, a świadczenie sponsora będzie rzeczowe, a nie pieniężne (czyli wymiana usługi reklamowej za inne usługi lub rzeczy) można zakwalifikować jako umowę barterową.

Umowa barterowa

Barter stanowi specyficzny rodzaj umowy, która wykształciła się w praktyce obrotu gospodarczego. Założeniem barteru jest, iż do zapłaty za towar czy usługę nie dochodzi z wykorzystaniem środków pieniężnych, lecz za pośrednictwem innego towaru, usługi lub towaru i usługi. Umowa barterowa zakłada zatem wzajemną wymianę – bez konieczności sięgania po środki finansowe. Strony umowy barterowej mogą uzgodnić zatem wymianę towaru na towar, usługi na usługę, usługi na towar lub towaru na usługę.

Umowa barterowa – podobnie jak umowa sponsoringu – jest umową nienazwaną i nie została uregulowana w kodeksie cywilnym. W praktyce jednak do umowy barterowej stosuje się przepisy dotyczące umowy zamiany, o której mowa w art. 603 k.c. oraz umowy sprzedaży (art. 535 i nast. k.c.). Obie strony umowy barterowej występują przy tym w charakterze sprzedawcy i nabywcy.

Umowa barterowa może być zawarta w dowolnej formie: pisemnej, ustnej, dokumentowej, itp. Wskazanym jest jednak zawieranie umowy barterowej na piśmie bądź w formie dokumentowej.

Do najistotniejszych elementów umowy barterowej należy natomiast zakwalifikować określenie ilości, jakości, wartości towarów lub usług oraz oznaczenie terminów i warunków dostawy bądź wykonania.

Stronami umowy barterowej mogą być przy tym zarówno przedsiębiorcy organizacje pozarządowe (w zakresie ich działalności statutowej lub gospodarczej) oraz osoby fizyczne.

Barter a podatki

Istotą umowy barterowej jest ekwiwalentność świadczeń i brak konieczności dokonywania jakichkolwiek rozliczeń pieniężnych. Z tego względu wymieniane towary lub usługi powinny mieć równą wartość.

Powyższe ma istotne znaczenie z punktu widzenia przepisów prawa podatkowego. Przepisy prawa podatkowego nie zawierają jakichkolwiek ograniczeń co do formy zapłaty. Wynagrodzenie (zapłata) za towary/usługi nie musi zatem nastąpić w formie świadczenia pieniężnego.

Jak już wcześniej wskazano do barteru stosuje się przepisy o sprzedaży. W konsekwencji zgodnie z art. 12 ust. 3 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych za przychody osiągnięte w danym roku podatkowym w ramach działalności gospodarczej, uważa się także należne przychody, choćby nie zostały jeszcze faktycznie otrzymane. Wymiana barterowa odbywa się co prawda, bez udziału pieniądza, ale to nadal on stanowi miernik wartości wymienianych dóbr. Przychodem podatkowym jest więc wartość towaru lub wykonanego świadczenia w naturze, wyrażona w cenie określonej w umowie. Analogicznie do powyższego w przypadku osoby fizycznej zawierającej umowę barterową – wartość towaru lub usługi, którą otrzyma ona za dostarczony towar lub wykonaną usługę stanowić będzie dla niego przychód, o którym mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Jak wycenić świadczenia wzajemne w umowie barterowej do celów podatkowych?

Wartość świadczeń wzajemnych określona w umowie barterowej trzeba wycenić, aby na tej podstawie móc wyliczyć podstawę opodatkowania. Taka wycena nie może być jednak dowolna. Ograniczenie określa w tym przypadku art. 14 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych lub art. 19 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wynika z niego, że przychodem np. z odpłatnego zbycia rzeczy jest ich wartość wyrażona w cenie określonej w umowie. Jeśli jednak cena odbiega od wartości rynkowej tych rzeczy lub praw, urząd skarbowy wzywa strony umowy do zmiany tej wartości lub wskazania przyczyn uzasadniających podanie ceny znacznie odbiegającej od wartości rynkowej. W razie nieudzielenia odpowiedzi, niedokonania zmiany wartości lub niewskazania przyczyn, które uzasadniają podanie ceny znacznie odbiegającej od wartości rynkowej, organ podatkowy określa wartość z uwzględnieniem opinii biegłego lub biegłych. Jeżeli wartość ustalona w ten sposób odbiega co najmniej o 33% od wartości wyrażonej w cenie, koszty opinii biegłego lub biegłych ponosi zbywający.

Przy ustalaniu w umowie wartości towarów i/lub usług podlegających wymianie koniecznym jest więc dbanie, aby ich wartość nie odbiegała zbytnio od wartości rynkowej.

Barter a koszty

Opodatkowaniu podatkiem dochodowym podlega dochód, a więc czyli różnica między przychodem i kosztami uzyskania przychodów. Istotą umowy barterowej jest ekwiwalentność świadczeń, a zatem koszty i przychody wynikające z takiej umowy powinny być równe. W założeniu zatem u żadnej ze stron umowy barterowej nie powinien powstać dochód, od którego należałoby odprowadzić podatek dochodowy.

Powyższe nie wyłącza jednak obowiązków podatników będących stronami umowy barterowej związanych z obowiązkiem wykazania organom skarbowym uzyskania przychodów oraz poniesienia kosztów w stosownych deklaracjach podatkowych.

Istotnym jest przy tym odróżnienie sytuacji, w której strony zawierają umowę obejmującą nieekwiwalentne świadczenia. Przykładem może być sytuacja, w której za wykonaną usługę o wartości 100,00 zł druga strona proponuje towar o wartości 200,00 zł. W takiej sytuacji strona otrzymująca towar o wartości wyższej niż wartość usługi uzyskuje bowiem ostatecznie dochód, od którego obowiązana jest odprowadzić podatek dochodowy.

Barter a VAT

Wykonanie umowy barterowej wiąże się także ze skutkami wynikającymi z ustawy o podatku od towarów i usług. Wskutek barteru dochodzi, bowiem do powstania dwóch czynności (de facto sprzedaży) podlegających opodatkowaniu podatkiem VAT. Zgodnie z art. 29a ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług podstawą opodatkowania jest wszystko (z pewnymi wyjątkami), co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów lub usługodawca otrzymał lub ma otrzymać z tytułu sprzedaży od nabywcy.

Podstawę opodatkowania w przypadku barteru ustala się zatem uwzględniając wartość towaru lub usługi, jaką podatnik otrzymuje w zamian za swoje świadczenie. Powinna być to zatem całkowita kwota, którą nabywca towarów lub usług musiałby zapłacić niezależnemu dostawcy lub usługodawcy.

Istotnym jest, iż transakcję barterową, podobnie jak każda inna czynność podlegającą podatkowi od towarów i usług, musi być należycie udokumentowana. Jak przy tym wcześniej wskazano w przypadku umowy barterowej każda ze stron jest równocześnie sprzedawcą i nabywcą. W konsekwencji jeśli obie strony są zarejestrowani jako podatnicy VAT, każda ze stron umowy zobowiązana jest wystawić fakturę VAT. W przypadku, gdy podatnikiem VAT jest tylko jedna ze stron, wówczas tylko ona wystawia fakturę i rozlicza VAT.

W treści faktury VAT konieczne jest natomiast zastosowanie właściwej dla danego towaru lub usługi stawki VAT. W treści faktury dopuszczalne jest także wskazanie, iż jest ona związana z wykonywaniem konkretnej, oznaczonej umowy barterowej.

autor: aplikant radcowski Michał Manista

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:

ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.);

ustawa z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1406 ze zm.);

ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1426 ze zm.);

ustawa z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 106 ze zm.).

Długi a pozbawienie wolności – czy i kiedy jest się czego bać?

Długi a pozbawienie wolności

Długi a pozbawienie wolności – czy i kiedy jest się czego bać?Czy posiadanie zadłużenia może skutkować pozbawieniem wolności? Odpowiedzi na wskazane pytanie niejednokrotnie poszukują osoby zadłużone. Nierzetelne przedsiębiorstwa windykacyjne oraz nieustannie obecny stres i poczucie zagrożenia wywołują wśród dłużników wizję pobytu w zakładzie karnym. Czy rzeczywiście wskutek posiadania zadłużenia należy obawiać się pozbawienia wolności?

Kara pozbawienia wolności a dług

Zasadnicza kara pozbawienia wolności stanowi najbardziej surową karę przewidywaną przez polski kodeks karny, której dolegliwość determinuje czas na jaki została ustanowiona. Polega ona na przymusowym umieszczeniu skazanej osoby na określony czas w zakładzie karnym.

Odnosząc się do definicji długu, wskazać należy, iż jest to niespełniony obowiązek świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela. Może być to świadczenie zarówno pieniężne jak i rzeczowe.  Przyczyną powstania długu jest najczęściej opóźnienie w wykonaniu zobowiązania przez dłużnika.

Czy zatem sam fakt posiadania zadłużenia może skutkować koniecznością odbycia kary pozbawienia wolności? Posiadanie zadłużenia stanowi obecnie powszechne zjawisko zarówno wśród osób fizycznych jak i prawnych w Polsce. Wobec tego z całą stanowczością zaznaczyć należy, iż co do zasady samo posiadanie zadłużenia nie jest zagrożone karą pozbawienia wolności. Od wskazanej ogólnej reguły istnieje jednakże szereg przewidzianych prawem wyjątków, których wystąpienie warunkuje możliwość orzeczenia wobec dłużnika wskazanej wyżej kary. Poniżej przedstawione zostaną przykłady, które w praktyce występują najczęściej.

Oszustwo i oszustwo kredytowe

Wskazać należy, iż karze pozbawienia wolności podlega dłużnik, który dopuścił się przestępstwa określonego w art. 286 k.k. Oszustwo stanowi szczególny rodzaj przestępstwa przeciwko mieniu. Polega ono na doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd albo wyzyskania błędu osoby trzeciej lub na wykorzystaniu niezdolności tej osoby do należytego pojmowania podejmowanych działań.

Kolejnym przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności, którego często dopuszczają się dłużnicy jest przestępstwo oszustwa finansowego określone w art. 297 k.k. Wskazanego przestępstwa dopuszczają się bardzo często zadłużeni, którzy chcąc uzyskać kredyt lub pożyczkę przedkładają przed bankiem podrobione, przerobione lub poświadczające nieprawdziwe informacje dokumenty. Tożsamej karze podlegają dłużnicy, którzy nie poinformowali właściwego podmiotu o zmianie ich sytuacji mającej wpływ na już uzyskane wsparcie finansowe.

Dodać należy, iż często dochodzi do kumulatywnego zbiegu przepisów art. 286 kk oraz art. 297 k.k. Polega to na tym, iż popełniony zostaje jeden czyn, lecz sprawca swym zachowaniem wypełnia znamiona obu wskazanych przepisów.

Nieuiszczanie alimentów

Kolejnym przykładem, okoliczności w której wobec dłużnika może zostać orzeczona kara pozbawienia wolności, są długi alimentacyjne. Zgodnie z art. 209 k.k. uchylanie się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, podlega m.in. karze pozbawienia wolności do roku. Orzeczenie takiej kary wobec dłużnika alimentacyjnego jest możliwe, gdy łączna wysokość powstałych zaległości z tytułu alimentów stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące. Poza karą pozbawienia wolności możliwe jest również orzeczenie w takim przypadku kary grzywny lub ograniczenia wolności do roku. Sąd każdorazowo bada zachowanie oraz sytuację majątkową i życiową dłużnika i na tej podstawie wydaje odpowiedni wyrok. Warto jednak zwrócić uwagę, iż coraz częściej sądy stosują wobec dłużników alimentacyjnych karę pozbawienia wolności.

Nieuiszczanie podatków

W zakładzie karnym mogą zostać także umieszczone osoby, które nie wywiązują się z ciążących na nich obowiązków podatkowych. Samo uporczywe niepłacenie w terminie podatku, jest zagrożone jedynie karą grzywny za wykroczenie skarbowe. Jednakże uchylanie się od opodatkowania poprzez nieujawnienie podstawy opodatkowania bądź nieskładanie deklaracji, skutkujące narażeniem na uszczuplenie, podlega karze surowszej. Zgodnie z art. 54 k.k.s. karą tą jest grzywna do 720 stawek dziennych albo kara pozbawienia wolności, albo obie te kary łącznie.

Nieuiszczanie grzywien

Omawiając problematykę pozbawienia wolności z uwagi na zadłużenie należy także zwrócić uwagę na nieuregulowanie grzywny. Zgodnie z przepisem art. 25 k.w. w przypadku, gdy egzekucja grzywny w stosunku do dłużnika okaże się bezskuteczna lub z okoliczności wynika, że byłaby bezskuteczna, sąd zarządza wykonanie kary zastępczej w postaci aresztu. Wskazać należy, iż nie jest to zasadnicza kara pozbawienia wolności lecz kara podobna, również polegająca na odosobnieniu skazanego. Różnica polega na tym, iż jest to kara wymierzana w przypadku popełnienia wykroczenia. W przypadku kary zastępczej areszt nie może przekroczyć 30 dni.

Utrudnianie zaspokojenia wierzycieli

Następny przykład dotyczący sytuacji gdy wobec dłużnika może zostać orzeczona kara pozbawienia wolności, stanowi utrudnianie zaspokajania wierzycieli określone w art. 300 k.k. Zgodnie ze wskazanym przepisem dłużnik, który w razie niewypłacalności lub upadłości albo w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku podlega karze pozbawienia wolności. Dodatkowo wskazana kara ulega obostrzeniu, gdy czyn opisany powyżej wyrządził szkodę wielu wierzycielom. Przedmiotowy przepis stanowi ochronę uczciwego i rzetelnego obrotu gospodarczego, chroniąc majątkowy interes wierzycieli przed nieuczciwym zachowaniem dłużników.

Obowiązki w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym

Ostatni przykład, stanowi możliwość pozbawienia wolności wskutek niewypełnienia nałożonych na dłużników obowiązków w postępowaniu upadłościowym i restrukturyzacyjnym. Przepisy art. 399 oraz art. 400 prawa restrukturyzacyjnego, a także art. 522 oraz art. 523 prawa upadłościowego penalizują niektóre zachowania dłużników. Zgodnie ze wskazanymi przepisami zagrożone karą pozbawienia wolności jest podawanie nieprawdziwych danych lub nieprawdziwych informacji dotyczących stanu majątku. Dodatkowo zagrożone wyżej wskazaną karą jest także niewydanie dokumentów dotyczących majątku, ksiąg rachunkowych oraz nieudzielenie odpowiednich informacji syndykowi lub sędziemu-komisarzowi. Przykład ten nie jest jedynym dotyczącym obowiązków informacyjnych oraz prawdziwości danych. W wielu ustawach szczególnych istnieje możliwość odnalezienia podobnych przepisów. Jednakże z uwagi na to, że dłużnicy bardzo często obcują z prawem upadłościowym i restrukturyzacyjnym powyższy przykład najlepiej wpisuje się w omawianą problematykę.

Podsumowanie

Reasumując powyższe informacje należy podkreślić, iż samo posiadanie zadłużenia, nie jest wystarczającą podstawą do tego, aby pozbawić kogoś wolności. Przepisy przewidują jednak przypadki, gdy m.in. z uwagi na okoliczności powstania zobowiązania, jego przedmiot lub postępowanie po powstaniu zadłużenia przez dłużnika spełnione zostaną przesłanki przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności. Wskazane w niniejszym artykule wyliczenie wyjątków od przedstawionej ogólnej reguły, nie jest wyczerpujące. Stanowi ono jedynie zbiór najczęściej występujących w praktyce przypadków.

Wskazać w tym miejscu należy, iż zaciągając zobowiązania należy czynić to z należytą dbałością i rozsądkiem. W przypadku zaś wystąpienia zadłużenia, a w konsekwencji często stanu niewypłacalności należy korzystać z prawem przewidzianych możliwości pozwalających na uregulowanie swojej sytuacji finansowej, do których zaliczyć należy m.in. instytucję upadłości konsumenckiej. Takie zachowanie osoby zadłużonej pozwoli z jednej strony na osiągnięcie w przyszłości stabilizacji finansowej, a z drugiej na uniknięcie negatywnych konsekwencji prawnych.

Podkreślić należy, że indywidualne przypadki mogą różnić się od przykładów opisanych w niniejszym artykule, co stwierdzić można wyłącznie na bazie indywidualnej oceny każdego przypadku. W związku z powyższym zachęcamy do kontaktu z Kancelarią celem uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej.

autor: aplikant radcowski Michał Kosecki

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:

ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444 ze zm.),

ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy (Dz.U. z 2020 r. poz. 19 ze zm.),

ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2019 r. poz 821 ze zm.),

ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. z 2020 r. poz. 1228 ze zm.),

ustawa z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne (Dz.U. z 2020 r. poz. 814 ze zm.).

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyce

Pracodawca i pracownik w dobie zmieniających się wyzwań gospodarczych.

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyceDynamicznie zmieniająca się sytuacja gospodarcza kraju oraz związane z tym zmiany na rynku pracy wymuszają na przedsiębiorcach coraz elastyczniejsze wykorzystywanie kadry pracowniczej, którą dysponują. Druga, znacznie silniejsza fala epidemii wirusa SARS-CoV-2, z którą aktualnie mierzą się niemal wszyscy pracodawcy, niejednokrotnie wymusza zmierzenia się z dylematem redukcji stanu zatrudnienia lub zmiany struktury pracowniczej, dostosowanej do nowych realiów działalności.

Traktując masowe zwolnienia pracowników jako ostateczność, pracodawcy coraz częściej dostrzegają konieczność zmiany akcentów produkcyjnych czy też struktury funkcjonowania zakładu pracy. Wymusza to powierzanie dotychczasowym pracownikom odmiennych od dotychczas wykonywanych i niejednokrotnie nowych obowiązków oraz ról.

Pracodawco, pamiętaj o umowie!

Pomimo formalnego podporządkowania pracownika pracodawcy, pracodawca nie ma swobody w zakresie powierzenia pracownikowi określonych obowiązków i ról. Stosownie do art. 29 § 1 pkt. 1 Kodeksu pracy, strony zobowiązane są do ustalenia rodzaju pracy już w treści zawieranej umowy o pracę. Z kolei do podstawowych obowiązków pracownika wynikających z treści art. 100 k.p. należy staranne i sumienne wykonywanie powierzonych mu obowiązków oraz stosowanie się do poleceń przełożonych jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę.

Oznacza to tyle, że powierzenie pracownikowi innych niż ustalone w drodze umowy o pracę obowiązków i zadań bez jego zgody uzasadnia  odmowę wykonania takiego polecenia bez jakichkolwiek negatywnych konsekwencji dla pracownika. W skrajnym przypadku takie działanie może narażać pracodawcę na odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 1997 r. w sprawie I PKN 418/97).

Wypowiedzenie zmieniające nie zawsze rozwiązaniem.

Podstawową formą jednostronnej i de facto władczej zmiany zakresu zadań pracownika przez pracodawcę jest tzw. wypowiedzenie zmieniające uregulowane w art. 42 k.p. Minusem tego rozwiązania jest jego trwały i ostateczny charakter. Wskutek wypowiedzenia zmieniającego strony bowiem modyfikują pierwotną treść stosunku pracy zmieniając jeden z jego elementów – rodzaj pracy, w sposób stały. Dodatkowo w przypadku, w którym pracownik nie akceptuje permanentnego przeniesienia go na inne stanowisko czy też zmiany zakresu jego obowiązków wypowiedzenie takie nabiera charakteru definitywnego wypowiedzenia stosunku pracy prowadzącego finalnie do jego rozwiązania. Działanie takie zatem w oczywisty sposób nie odpowiada konieczności elastycznego, temporalnego przesuwania pracowników pomiędzy poszczególnymi stanowiskami celem utrzymania stanu zatrudnienia z jednoczesnym optymalnym wykorzystaniem kadry pracowniczej, którą dysponuje pracodawca.

Czy istnieje zatem sposób sprawnego i co istotne, jedynie czasowego powierzenia pracownikowi innych niż ustalone w umowie o pracę zadań, bez konieczności wikłania się w procedurę wypowiedzenia zmieniającego z jednoczesnym zabezpieczeniem się przed potencjalnymi zarzutami nieprzestrzegania zasad prawa pracy przez pracodawcę? Odpowiedź jest oczywiście twierdząca a jest nim tzw. polecenie zmieniające.

Polecenie zmieniające – czyli elastyczna alternatywa.

Jak już wspomniano, minusem wypowiedzenia zmieniającego jest jego trwały i ostateczny charakter. Ponadto, problematyczne są pewne wymogi formalne związane z formułą zmiany stosunku pracy wywoływanego wykorzystaniem wypowiedzenia zmieniającego, w tym w szczególności konieczność zachowania formy pisemnej.

Polecenie zmieniające cechuje odformalizowana i uproszczona forma władczego oddziaływania na stosunek pracy przez pracodawcę z wykorzystaniem podporządkowania pracownika jego poleceniom. Minusem tego rozwiązania jest ograniczony w czasie okres, w ramach którego pracownik zobowiązany jest świadczyć pracę innego rodzaju. Ponadto brak jest pełnej dowolności pracodawcy co do wyboru stanowiska czy też powierzonych, nowych zadań, którymi objęty będzie pracownik.

Zacznijmy jednak od przytoczenia treści art. 42 § 4 k.p. zgodnie, z którym „Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.”.

Analiza powyższej normy już na pierwszy rzut oka pozwala stwierdzić, iż polecenie zmieniające stanowi szczególny instrument ingerencji w stosunek pracy istniejący pomiędzy stronami w sposób odrębny niż dzieje się to w przypadku wypowiedzenia zmieniającego. Bezpieczne i właściwe skorzystanie przez pracodawcę z oznaczonego uprawnienia wymaga jednak działania w warunkach ziszczenia się kilku przesłanek. Przesłanki te warto w skrócie omówić.

Powierzenie pracownikowi innej pracy, czyli polecenie zmieniające w praktyce.

Pierwszą przesłanką, która powinna zostać spełniona, aby móc skutecznie polecić pracownikowi wykonywanie innej niż uzgodniona w umowie pracy, jest powstanie po stronie pracodawcy tzw. uzasadnionych potrzeb. Pojęcie to nie zostało doprecyzowane przez ustawodawcę. Próba jego definiowania siłą rzeczy sprowadza się do indywidualnej oceny każdego przypadku i budowania na tym tle linii orzeczniczej sądów.

Na tym tle przyjmuje się, iż uzasadnione potrzeby pracodawcy występują w sytuacji, gdy czasowe przeniesienie pracownika na inne stanowisko, bądź też powierzenie mu innych niż uzgodnione w umowie obowiązków wynika z konieczności zapewnienia prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa pracodawcy.

Zatem polecenie zmieniające będzie zasadne zawsze wtedy, gdy dochodzi do ograniczonej w czasie (tymczasowej) zmiany organizacji pracy pracodawcy bądź też struktur funkcjonowania wymuszających zmianę sposobu funkcjonowania poszczególnych pracowników. Pamiętać jednak należy, iż uzasadnioną potrzebę pracodawcy nie jest np. sytuacja, w której powierzenie pracownikowi innych niż dotychczasowe obowiązków wynika z faktu utraty przez niego możliwości wykonywania pracy ze względu na swój stan zdrowia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 1999 r. w sprawie I PKN 293/99).

Ograniczony czas polecenia zmieniającego.

Najbardziej charakterystycznym elementem polecenia zmieniającego jest ograniczony czas na jaki pracownik może zostać oddelegowany na inne stanowisko. Zmiana zakresu bądź struktury jego obowiązków nie ma więc – jak w przypadku wypowiedzenia lub porozumienia zmieniającego – trwałego charakteru.

Zgodnie z przepisami prawa pracy, okres na jaki pracodawca może powierzyć pracownikowi wykonywanie innych niż wynikające z zawartej umowy obowiązków nie może przekraczać 3 miesięcy w danym roku kalendarzowym. Mowa tu o czasie łącznym a zatem okres ten może być przedzielony wykonywaniem nominalnych obowiązków przez pracownika. Przykładowo pracownik może wykonywać obowiązki wynikające z polecenia zmieniającego w marcu, w lipcu i we wrześniu.

Z uwagi na ograniczenie okresu trwania polecenia zmieniającego w odniesieniu do ram czasowych związanych z rokiem kalendarzowym dopuszczalna jest sytuacja, w której łączny okres oddelegowania pracownika na inne stanowisko wyniesienie 6 miesięcy. Będzie to możliwe, gdy okres polecenia zmieniającego rozpocznie się na początku października a zakończy na koniec marca roku następnego. Mimo, iż sytuacja taka wydaje się co do zasady kontrowersyjna, to na chwilę obecną zdecydowana większość znawców tematyki uznaje ją za dopuszczalną i zgodną z obowiązującymi przepisami prawa.

Jeżeli okres oddelegowania pracownika przekracza w/w okres a żadna ze stron nie manifestuje chęci powrotu do pierwotnego zakresu obowiązków świadczonych przez pracownika, istnieje podstawa do uznania, iż doszło do trwałej zmiany warunków pracy w drodze „dorozumianej” zmiany stosunku pracy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2010 r. w sprawie I PK 155/09).

Brak możliwości obniżenia wynagrodzenia.

Czasowe powierzenie pracownikowi innych obowiązków, choćby w mniejszym niż dotychczasowy zakresie lub też powierzenie pracy lżejszej niż dotychczasowa nigdy nie może wiązać się z obniżeniem wynagrodzenia. Przykładowo w sytuacji, w której pracownik wykonywał funkcję kierownika sklepu z pensją np. 3.600 zł a następnie został czasowo oddelegowany do funkcji sprzedawcy, dla którego przewidywana jest płaca w wysokości 2.800 zł, oddelegowanemu pracownikowi nadal przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości 3.600 zł.

Powyższe wiąże się z gwarancyjnym charakterem warunków pracy i płacy określonych w zawartej przez strony umowie i nie może być modyfikowane jednostronnym działaniem pracodawcy, choćby czasowa zmiana stanowiska pracownika miała charakter obiektywnej i uzasadnionej potrzeby. Polecenie zmieniające nie jest bowiem instrumentem mającym służyć obchodzeniu przepisów prawa pracy związanych z wypowiedzeniem zmieniającym. Stanowisko takie potwierdzone zostało w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 listopada 1990 r. w sprawie I PR 362/90.

Co ciekawe możliwe jest ewentualne, czasowe podwyższenie wynagrodzenia pracownika z uwagi na nowe obowiązki czy też powierzone mu stanowisko. W piśmiennictwie spotkać się wręcz można ze stanowiskiem, iż pracodawca czasowo powierzający pracownikowi nowe obowiązki związane z dodatkowym jego obciążeniem, ekspozycją na stanowisku czy zwiększoną odpowiedzialnością bez adekwatnego do tej okoliczności podwyższenia wynagrodzenia pracownika może narazić się na zasadny zarzut dyskryminacji i nierównego traktowania pracowników. Zasadność roszczeń pracowniczych o adekwatne do nowych obowiązków podwyższenie wynagrodzenia spotkało się również z aprobatą sądów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I PK 185/09).

Pamiętaj o kwalifikacjach pracownika.

Swoboda pracodawcy związana z oddelegowaniem pracownika na inne stanowisko pracy spotyka się z ograniczeniem wynikającym z konieczności uwzględnienia przy doborze nowego stanowiska bądź też powierzenia nowych zadań osobistych kwalifikacji pracownika. Podkreślić trzeba, że pojęcie to rozumiane jest szeroko i uwzględnienia nie tylko formalne wykształcenie i uprawnienia pracownika, ale również jego właściwości psychofizyczne oraz zdolność do wykonania powierzonych czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2000 r. w sprawie I PKN 61/00).

Nowe obowiązki w żadnym wypadku nie mogą zmierzać do naruszenia godności osobistej pracownika, bądź mieć na celu jego piętnowanie lub poniżenie. Przyjmuje się m.in. że powierzenie wysoko wykwalifikowanemu pracownikowi pracy niewymagającej żadnych szczególnych zdolności czy też prostej pracy fizycznej może zostać uznane za naruszenie godności pracowniczej skutkującego uprawnieniem pracownika do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (tak też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 r. w sprawie II PK 171/07).

Uproszczona forma, władczy charakter.

Pod warunkiem łącznego spełnienia się powyższych przesłanek, wydanie przez pracodawcę polecenia zmieniającego, nie wymaga żadnej szczególnej formy. Może więc ono zostać wydane choćby ustnie, choć oczywiście z uwagi na kwestie dowodowe warto zadbać o formę pisemną.

Polecenie zmieniające jako jednostronne uprawnienie pracodawcy wynikające z faktu podporządkowania pracownika nie wymaga dla swojej skuteczności zgody pracownika ani żadnych działań z jego strony. Jeżeli spełnione zostaną omówione przesłanki, odmowa przez pracownika wykonywania nowych obowiązków może zostać uznana za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W konsekwencji w skrajnym przypadku skutkować to może nawet rozwiązaniem stosunku pracy z pracownikiem w tzw. trybie dyscyplinarnym.

Ze względu na fakt, iż polecenie zmieniające jest instrumentem odrębnym od wypowiedzenia zmieniającego, nie stosuje się do niego przepisów prawa pracy związanych z możliwością sądowego kwestionowania czasowego oddelegowania pracownika na inne stanowisko. Pracownikowi nie służy zatem (tak jak to się dzieje w przypadku wypowiedzenia zmieniającego) prawo odwołania się do sądu pracy wraz z roszczeniami wynikającymi z treści art. 45 k.p. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2003 r. w sprawie I PK 269/02).

Polecenie zmieniające – plusy i minusy.

Jak każde rozwiązanie, również polecenie zmieniające nie jest pozbawiane wad. Ograniczony czas, w którym pracodawca może skorzystać z oznaczonego rozwiązania czy też konieczność uwzględnienia szeregu przesłanek powoduje, iż nie jest to środek znajdujący zastosowanie w każdym przypadku. Z drugiej strony jest to instrument elastyczniejszy niż wypowiedzenie zmieniające a jednocześnie pozwala na dynamiczniejsze zarządzanie kadrą pracowniczą przez pracodawcę. Umiejętne stosowanie odpowiednich instrumentów prawnych przez pracodawcę wymaga niewątpliwie określonej wiedzy i doświadczenia. W konkretnej sytuacji warto zatem również rozważyć inne możliwości zmiany czy ingerencji w pierwotnie ustalony stosunek pracy. Przykładem może być porozumienie zmieniające a zatem konsensualna umowa stron stosunku pracy dająca największe pole do odpowiedniej modyfikacji stosunku pracy.

Dobór odpowiedniego instrumentu prawnego może być również znacznie łatwiejszy po wcześniejszym skonsultowaniu problemu z profesjonalnym pełnomocnikiem.

autor: radca prawny Tomasz Ogulewicz

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni

Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:

ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r. poz. 1740 ze zm.),

ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm.),

Orzecznictwo:

wyroki Sądu Najwyższego:

  1. z dnia 22 listopada 1990 r. w sprawie I PR 362/90,
  2. z dnia 4 grudnia 1997 r. w sprawie I PKN 418/97,
  3. z dnia 13 października 1999 r. w sprawie I PKN 293/99,
  4. z dnia 4 października 2000 r. w sprawie I PKN 61/00,
  5. z dnia 25 lipca 2003 r. w sprawie I PK 269/02,
  6. z dnia 21 lutego 2008 r. w sprawie II PK 171/07,
  7. z dnia 14 stycznia 2010 r. w sprawie I PK 155/09,
  8. z dnia 11 lutego 2010 r. w sprawie I PK 185/09.

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCY

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCY

UPADŁOŚĆ „KONSUMENCKA” BYŁEGO PRZEDSIĘBIORCYUpadłość „konsumencka” byłego przedsiębiorcy po zmianie przepisów prawa upadłościowego z marca 2020 r. jest łatwiejsza do uzyskania. Obecnie obowiązujące przepisy pozwalają zdecydowanie szerszemu gronu byłych przedsiębiorców na pozytywne rozpatrzenie wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” i uzyskanie oddłużenia. Przedmiotowy artykuł, w mocno uproszczonej formie, stanowi odpowiedź na najważniejsze kwestie związane z możliwościami złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” przez byłego przedsiębiorcę.

Czy przedsiębiorca może złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” wobec przedsiębiorcy jest niemożliwe. Sama nazwa wskazuje, iż przedmiotowa upadłość zastrzeżona jest wyłącznie dla osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej (konsumentów). Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą ma możliwość uzyskania oddłużenia w ramach trybu przewidzianego przepisem art. 369 ustawy prawo upadłościowe. Daje on możliwość oddłużenia aktywnie działającego przedsiębiorcy. Szczegóły związane z procedurą złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy przedstawiliśmy TUTAJ.

Obowiązek złożenia wniosku upadłościowego przez przedsiębiorcę. Negatywne konsekwencje jego niezłożenia.

Zgodnie z treścią art. 21 ustawy prawo upadłościowe, przedsiębiorca jest obowiązany, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, złożyć w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy w terminie może natomiast skutkować negatywnymi konsekwencjami. Wskazanym problematyce poświęciliśmy osobny artykuł. Zachęcamy do zapoznania się z jego treścią TUTAJ.

Uzyskanie statusu „byłego przedsiębiorcy”, dające możliwość uzyskania oddłużenia w ramach ogłoszenia upadłości „konsumenckiej”.

Przedsiębiorca wpisany do ewidencji działalności gospodarczej, jak zostało to już wcześniej wskazane, nie może złożyć wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej”. Taką możliwość uzyskuje dopiero po wyrejestrowaniu działalności.  W dniu następującym po wykreśleniu z CEIDG przedsiębiorca uzyskuje status osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej (konsumenta). Uzyskanie wskazanego statusu pozwala na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” i uzyskanie w jej ramach oddłużenia. Zaznaczyć należy, iż samo zawieszenie działalności gospodarczej lub faktyczne zaprzestanie jej prowadzenia nie skutkuje uzyskaniem statusu „konsumenta”. Wyłącznie przedsiębiorca, który wyrejestrował dotychczasową działalność gospodarczą może złożyć wniosek o ogłoszenie działalności konsumenckiej.

Niezłożenie wniosku upadłościowego przez przedsiębiorcę, a ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” byłego przedsiębiorcy przed nowelizacją.

Przedsiębiorca, w odróżnieniu do osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej, ma obowiązek złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości. Powstanie tego obowiązku ściśle związane jest z chwilą wystąpienia stanu niewypłacalności.

W obowiązującym do 23 marca 2020 r. stanie prawnym, sąd zobowiązany był oddalić wniosek o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” w określonych przypadkach. Jednym z nich była sytuacja gdy dłużnik w okresie 10 lat przed dniem zgłoszenia wniosku, mając taki obowiązek, jako przedsiębiorca nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości. W związku z powyższym, gdy przedsiębiorca w czasie prowadzenia działalności gospodarczej nie złożył w ustawowym terminie lub w ogóle nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości sąd oddalał jego wniosek, chyba, że za ogłoszeniem upadłości konsumenckiej przemawiały względy słuszności bądź humanitaryzmu, np. bardzo zły stan zdrowia dłużnika. Dodatkowo aktywny przedsiębiorca powinien działać tak, by nie doprowadzić swym postępowaniem do powstania lub istotnego zwiększenia stanu niewypłacalności. Taka okoliczność również stanowiła podstawę do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Nowelizacja ustawy prawo upadłościowe – eliminacja względnych przesłanek. 

Najważniejszą zmianą prawa upadłościowego z marcowej nowelizacji, w zakresie upadłości konsumenckiej, było uchylenie przepisu 4914 ustawy. Wskazany przepis dotyczył bezwzględnych oraz względnych przesłanek, których wystąpienie skutkowało oddaleniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Wprowadzoną nowelizację szczegółowo opisaliśmy w jednym z artykułów, do lektury którego serdecznie zachęcamy TUTAJ. Warto podkreślić, że obecnie brak realizacji przez przedsiębiorcę obowiązku złożenia wniosku upadłościowego nie stanowi już przeszkody w ogłoszeniu wobec niego upadłości konsumenckiej. Wymóg ten prowadził do oddalenia bardzo wielu wniosków upadłościowych. Głównymi przyczynami braku realizacji wskazanego obowiązku były przede wszystkim brak wiedzy o jego istnieniu, a także krótki termin na złożenie wniosku. Dodatkowo problematyczne dla przedsiębiorców było odpowiednie określenie momentu osiągnięcia stanu niewypłacalności. Szczęśliwie dla byłych przedsiębiorców sytuacja wraz z nowelizacją uległa diametralnej zmianie. Wobec powyższego od 24 marca 2020 r. byli przedsiębiorcy mają znacznie ułatwioną możliwość uzyskania oddłużenia w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Ubieganie się przez byłego przedsiębiorcę o ogłoszenie upadłości „konsumenckiej” na podstawie obecnie obowiązujących przepisów.

Aktualnie, dla decyzji sądu w przedmiocie ogłoszenia upadłości „konsumenckiej” nie mają znaczenia przyczyny, które doprowadziły do niewypłacalności dłużnika. Dodatkowo były przedsiębiorca, który w trakcie prowadzenia działalności gospodarczej nie złożył wniosku o ogłoszenie upadłości lub nie dochował terminu również nie musi obawiać się oddalenia wniosku jako „konsument”.

Stanowi to ogromną szansę dla byłych przedsiębiorców na uzyskanie oddłużenia. Osoby, które starając się uratować swe przedsiębiorstwo popadły w tzw. spiralę zadłużenia mogą dzisiaj uzyskać stosowną pomoc. Przeszkodą nie będzie także korzystanie przez dłużników z tzw. chwilówek, z których środki pokrywały zobowiązania byłego przedsiębiorstwa. Dodatkowo, postanowienie o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej może obecnie zostać wydane wobec osób, które wyrejestrowały działalność gospodarczą po uprzednim osiągnięciu stanu niewypłacalności. Należy przy tym pamiętać, że nie każdy były przedsiębiorca uzyska oddłużenie w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Sąd upadłościowy odmówi umorzenia zobowiązań bądź ustalenia planu spłaty wierzycieli, gdy dojdzie do przekonania, że zaistniały określone w ustawie przesłanki. Pierwsza z nich wystąpi, gdy upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy. Druga z kolei będzie miała miejsce, gdy w okresie 10 lat przed dniem zgłoszenia wniosku w stosunku do upadłego prowadzono postępowanie upadłościowe, w ramach którego umorzono całość lub część jego zobowiązań. Wskazane przesłanki nie mają jednak bezwzględnego charakteru. W przypadku ich wystąpienia, dłużnik może powołać się na względy słuszności bądź względy humanitarne i uzyskać oddłużenie. 

Podsumowanie

Reasumując wskazać należy, iż osoby, wobec których w przeszłości wydano prawomocne postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, mają możliwość ponownego złożenia takiego wniosku. Jest to o tyle istotne, że osoby, których wnioski uprzednio oddalono z uwagi na wystąpienie negatywnych przesłanek upadłości np. z uwagi na niedopełnienie obowiązku złożenia wniosku upadłościowego jako przedsiębiorca, dzięki nowelizacji przepisów mogą uzyskać oddłużenie w ramach upadłości „konsumenckiej”.

Konieczność zakończenia prowadzenia działalności gospodarczej często spowodowana jest niewypłacalnością i pozostałymi  z tego tytułu znacznymi zobowiązaniami. Możliwości jakie dla byłych przedsiębiorców przewiduje upadłość „konsumencka” są ogromne. Głównymi korzyściami jakie niesie za sobą przedmiotowa instytucja jest przede wszystkim oddłużenie a także komfort psychiczny upadłego, pozwalające na „nowy start” w życiu.

Podkreślić należy, że poszczególne przypadki mogą odbiegać od reguł opisanych w niniejszym artykule, co stwierdzić można wyłącznie na bazie indywidualnej oceny każdego przypadku. W związku z powyższym zachęcamy do kontaktu z Kancelarią celem uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej w zakresie oddłużenia.

autor: aplikant radcowski Michał Kosecki

Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni
Powyższy artykuł nie stanowi porady prawnej ani opinii prawnej w rozumieniu przepisów prawa, a jego charakter jest wyłącznie informacyjny.
Treść artykułu odzwierciedla poglądy i stanowisko autora związane z treścią przepisów prawa, orzeczeń sądów, interpretacji organów państwowych i publikacji prawnych oraz prasowych.
Zarówno Lange Kancelaria Prawna Spółka Partnerska Radcowie Prawni, jak i autor wpisu nie ponosi odpowiedzialności za ewentualne skutki decyzji podejmowanych po zapoznaniu się z powyższym artykułem, bądź na jego podstawie.

Źródła:
– ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe (Dz.U. z 2019 r. poz. 498 ze zm.),
–  ustawa z dnia 30 sierpnia 2019 r. – o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 288),
– rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Druk nr 3480),
– uzasadnienie do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe oraz niektórych innych ustaw (Druk nr 3480).