Dorozumiana umowa kredytowa? To możliwe!

Większość z nas przyjmuje niemal za pewnik, iż kredyt w Banku zaciągnąć możemy wyłącznie na skutek pisemnej umowy z Bankiem. Naturalnie pogląd taki, jest uzasadniony z jednej strony praktyką Banków, które istotnie niemal we wszystkich przypadkach zawierają tego typu umowy na piśmie, z drugiej zaś za takim rozwiązaniem przemawiają względy praktyczne. Oczywistym wydaje się przecież, iż w przypadku produktu jakim jest umowa kredytowa, strony powinny w sposób maksymalnie przejrzysty określić wszelkie warunki kredytowania, zasady spłaty, naliczania odsetek, terminy itd.

Czy jednak mimo powyższego, możliwym jest w oparciu o przepisy prawa zawarcie dorozumianej umowy kredytowej? Zdaniem Sądu Najwyższego – tak!

Nim jednak przedstawię wspomniane stanowisko SN, zerknijmy na treść przepisu określającego przesłanki zawarcia umowy kredytu. Przepis ten odnajdujemy w treści ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. prawo bankowe. Chodzi o art. 69 ust. 2 prawa bankowego, który brzmi następująco: „umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy; kwotę i walutę kredytu; cel, na który kredyt został udzielony; zasady i termin spłaty kredytu; w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu; wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany; sposób zabezpieczenia spłaty kredytu; zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu; terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych; wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje; warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy”.

Jak więc wynika, z powyższego forma pisemna umowy kredytu została przewidziana jedynie dla celów dowodowych (ad probationem – poprzez użycie sformułowania „powinna być zawarta na piśmie”), nie zaś jak można by było się spodziewać pod rygorem nieważności (ad solemnitatem).

Takie stanowisko wyraził również Sąd Najwyższy w wydanym wyroku z dnia 25 listopada 2011 r. w sprawie o sygn. II CSK 115/11. Oto teza przytoczonego orzeczenia: „Forma pisemna, wymagana w art. 69 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2002 r. Nr 72 poz. 665 ze zm.) dla zawarcia umowy kredytu została zastrzeżona jedynie dla celów dowodowych, wobec czego dopuszczalne jest zawarcie takiej umowy także w sposób dorozumiany, polegający na tym, że bank akceptuje powstanie salda debetowego na rachunku bankowym dłużnika i wykonuje jego dyspozycje pomimo braku pokrycia w środkach zgromadzonych na rachunku.”

A zatem, zawarcie umowy kredytowej w sposób dorozumiany? To możliwe! Pamiętajmy o tym fakcie, podczas następnej wizyty w Banku.